Tomek Byra [03.10.2006]
8 turbosprężarek w Chevrolecie z 1959 roku
To auto trudno określić przymiotnikiem innym niż "niesamowite". Wygląda oszałamiająco - krwistoczerwony lakier, czerwona tapicerka ze skóry, duże chromowane alusy, pełna "gleba" (obniżenie auta).
Do tego pod maską znajduje się niezwykle pomysłowe rozwiązanie w postaci doładowania silnika aż ośmioma turbosprężarkami - po jednej dla każdego z cylindrów. Efekt - 730 KM, chyba starczy dla lanserskiego kabrioletu, prawda?
Zobaczcie film z prezentacją auta:
Więcej zdjęć na stronie:
http://www.lateral-g.org/sandlin/
