Krzysztof Kartasiński [10.08.2011] Volkswagen · Volkswagen Tiguan · test

Pierwsza jazda: Volkswagen Tiguan po face liftingu

Małe zmiany z zewnątrz i duże pod maską.

SUV-y to niezwykle popularny i ważny segment dla każdego producenta samochodów. W gamie modelowej Volkswagena znajdują się dwa modele tej klasy: Touareg oraz Tiguan. Pierwszy z nich od ponad roku jest dostępny jako model drugiej generacji. Tiguan zaś to jeden z najmłodszych członków niemieckiej rodziny. Auto debiutowało w 2007 r. i właśnie przeszło modernizację. Co się zmieniło?

Niemiecki producent upodobnił Tiguana do Touarega, fundując mu kanciaste reflektory ozdobione 14 diodami oraz dwie chromowane listwy grilla. Ciekawostką jest fakt, że Tiguan to model dostępny z dwoma różnymi przodami. Do wyboru są wersje: szosowa z masywną kratownicą i szerokim spojlerem oraz off-roadowa, mająca większy kąt natarcia (28 stopni). Wyróżnikiem odświeżonego Tiguana jest także zmieniona grafika tylnych lamp zbudowanych w technologii LED. We wnętrzu auta niewiele się zmieniło. Kosmetyka zegarów czy nowy panel obsługi klimatyzacji to jedne z niewielu modyfikacji.

Najważniejszymi zmianami w Tiguanie są te, których nie widać z zewnątrz. W samochodzie zmodyfikowano paletę silników, przygotowano nową skrzynię biegów DSG oraz dodano nowe elementy wyposażenia standardowego. W Tiguanie znajdziemy także najnowsze systemy bezpieczeństwa, a także te poprawiające komfort.

Wszystkie silniki Tiguana są wyposażone w turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk paliwa. Motory benzynowe mają pojemność 1,4 l (122 lub 160 KM) lub 2 l (180 lub 210 KM). Do wyboru są też trzy diesle 2,0 TDI (110, 140 lub 170 KM).

Podczas prezentacji miałem okazję jeździć najpopularniejszą w Polsce wersją silnikową - 2,0 l TDI 140 KM, która stanowi u nas blisko 80% sprzedaży. Auto było wyposażone w manualną skrzynię biegów oraz napęd na 4 koła. Tiguan z motorem o mocy 140 KM zapewnia przyzwoitą dynamikę (10,3 s do 100 km/h), która w połączeniu z precyzyjnym i bardzo bezpośrednim układem kierowniczym pozwala czerpać przyjemność z jazdy kierowcom o sportowym zacięciu. Dynamicznej jeździe sprzyja też elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy XDS (dostępny jako opcja), który przyhamowuje koło niemające przyczepności i tym samym przenosi moment obrotowy na drugie koło tej samej osi. Na asfaltowych drogach do takich sytuacji dochodzi jednak rzadko, gdyż zawieszenie samochodu zestrojono sztywno, dzięki czemu auto nie przechyla się na zakrętach i dobrze trzyma się drogi.

W nowym Tiguanie znajdziemy najnowsze osiągnięcia niemieckich inżynierów. Są to systemy, które podnoszą komfort jazdy oraz wpływają na bezpieczeństwo podróżnych. Jedną z nowości jest system rozpoznający zmęczenie kierowcy. Na początku każdej podróży komputer charakteryzuje styl jazdy kierowcy. Następnie analizuje kąt skrętu kół, przyspieszenie poprzeczne oraz używanie pedałów. Gdy wykryje odstępstwa od początkowo zarejestrowanego trybu jazdy, poinformuje kierowcę sygnałem dźwiękowym o potrzebie zrobienia krótkiej przerwy.

Tiguana możemy zamówić także z oświetleniem Dynamic Light Assist, które steruje wiązką światła tak, aby nie oślepiała ona innych kierowców. Przy prędkości powyżej 65 km/h automatycznie włączają się światła drogowe. Gdy kamera zamontowana za przednią szybą wykryje samochód, światła przysłaniane są odpowiednimi zakładkami, dzięki czemu nie dochodzi do oślepienia kierowcy. Uproszczoną wersją tego systemu jest Light Assist, działający w wypadku reflektorów halogenowych - automatycznie wyłącza światła drogowe, gdy wykryje inny pojazd.

Trudno też nie wspomnieć o systemie Lane Assist, pomagającym utrzymać tor jazdy w sytuacji, gdy kierowca się zagapi, oraz o systemie Park Assist II, dzięki któremu możliwe jest także parkowanie prostopadłe.

A teraz ceny. Trzeba powiedzieć to śmiało: Tiguan jest samochodem dla ludzi bogatych. Choć jego ceny zaczynają się od 90 tys. zł, to bez wysiłku możemy wyjechać z salonu samochodem, za który zapłacimy prawie 130 tys. zł. Wystarczy, że zdecydujemy się na wersję ze wspomnianym silnikiem 2,0 TDI 140 KM ze skrzynią DSG i napędem 4Motion, a następnie doposażymy auto w reflektory biksenonowe, panoramiczny dach i nawigację z 6,5-calowym wyświetlaczem - i gotowe.

Komu polecić nowego Tiguana? Kierowcom, którzy szukają złotego środka między samochodem do codziennej jazdy i autem do rekreacji. Dynamiczna charakterystyka samochodu sprawi, że polubią go też kierowcy jeżdżący szybko. Dzięki dużej ilości miejsca, a także systemom poprawiającym komfort Tiguan sprawdzi się również na długich trasach podczas rodzinnych podróży. Szkoda tylko, że jest taki drogi.

Volkswagen Tiguan, zdjęcie

Volkswagen Tiguan

Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 18
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 18)
Awatar użytkownika

01:04 [10.08.2011]

Gość
to za słaby , honda civi w bezynie bez turbo ma 140 KM I 9 s - do 100
Awatar użytkownika

09:13 [10.08.2011]

Gość
Niedlugo to jeszcze zaczna montowac wysuwane z foteli wibratory dla kobiet i dmuchane lalki dla facetow. Po co to wszystko? Moim zdaniem przeginaja z tymi bajerami i elektronika. Samochod ma byc trwaly i niezawodny. Sam wiem jak mocno moga utrudnic jazde elektroniczne wspomagacze, ktorych czesto nie da sie w ogole wylaczyć.
Awatar użytkownika

09:29 [10.08.2011]

Gość
Mnie sie ten samochod kompletnie nie podoba. Inni producenci ladniejsze Suvy robia, chociażby Honda ;] http://zprawnikami.pl
Awatar użytkownika

10:58 [10.08.2011]

Gość
Właśnie z wyglądu też się mocno zmienił, teraz wygląda jak większy suv faktem jest że mocno upodobniony do Touarega, ale może to i dobrze do tego wersja Track & Style robi z niego samochód terenowy a zarazem komfortowy
Awatar użytkownika

12:36 [10.08.2011]

Gość
autor: GośćNiedlugo to jeszcze zaczna montowac wysuwane z foteli wibratory dla kobiet i dmuchane lalki dla facetow. Po co to wszystko? Moim zdaniem przeginaja z tymi bajerami i elektronika. Samochod ma byc trwaly i niezawodny. Sam wiem jak mocno moga utrudnic jazde elektroniczne wspomagacze, ktorych czesto nie da sie w ogole wylaczyć.
Na czymś muszą zarabiać a na niczym innym lepiej się nie zarabia jak na np. fabrycznej nawigacji za 3 tysiące zł która tak naprawdę warta jest ledwo 1/3 ceny podawanej , można wiele takich wymieniać. I później wychodzi że cała elektryka jest warta 1/4 auta jak się zliczy wszystkie systemy itp.
Awatar użytkownika

13:47 [10.08.2011]

Gość
autor: Gośćto za słaby , honda civi w bezynie bez turbo ma 140 KM I 9 s - do 100
w koncu civic to SUV ha ha !!!
Awatar użytkownika

13:58 [10.08.2011]

Gość
Ile w tym aucie polotu... Wnętrze wygląda jakby pamiętało lata 90-te. Widać niektórzy lubią kształty wzięte z Ursusa...
Awatar użytkownika

14:11 [10.08.2011]

Gość
starsza wersja tiguana jest wizualnie ladniejsza :)
Awatar użytkownika

16:04 [10.08.2011]

Gość
Przód w miarę ale tył to porażka
Awatar użytkownika

16:08 [10.08.2011]

Gość
Ja poczeka na polo 1.4 180 KM podobno ma palić ok 6 litrów
Oglądasz 1-15 (z 18)

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi