Bogdan Dobosz [12.11.2007]

Przegląd pamiątek po PRL-u

Maluch · Fiat · 126 · Wartburg · Zastava · Trabant · Polonez · 125 · Syrena · Warszawa · Żuk · Nysa · Dacia · Fiat 126
W segmencie najtańszych aut można znaleźć jeszcze szeroki wybór samochodów popularnych w epoce PRL. Powoli jednak pojazdy te odchodzą w niebyt, a jeśli się już pojawiają, to jako auta kolekcjonerskie, i co za tym idzie, znacznie droższe.
Być może to już ostatnia chwila, by połączyć nutkę nostalgii za siermiężną motoryzacją ojców i dziadków z zapałem kolekcjonerskim. W wybranej przez nas dziesiątce aut z czasów PRL większość modeli jest jeszcze dość popularna i spotykana na drogach. Jednak np. Warszawy czy Syreny zaczynają już być rarytasami. Większość tych samochodów nie ma już swoich następców i ma na to niewielkie szanse. Warto jednak zwrócić uwagę, jaki szum medialny wzbudziła zapowiedź wznowienia produkcji samochodu opartego na dawnym Trabancie. Niemcom jest jednak łatwiej. W Polsce rodzima produkcja praktycznie się zakończyła.



Wśród aut z peerelowskimi korzeniami stosunkowo najłatwiej kupić malucha. Był symbolem "małej stabilizacji" z czasów Edwarda Gierka. Lansowano wówczas model rodziny 2+1, z własnym M-3 w blokach i Fiatem 126 przed blokiem. W latach 70. pojawiła się nawet w TV reklama, w której fiacik pędził obok stada koni. Szybko okazało się, że reklamować nie ma po co, bo jak to w polskim socjalizmie bywało, popyt przerósł podaż i na "malucha" trzeba się było zapisywać do kilkuletnich kolejek. To auto zmotoryzowało jednak masy. Produkowane w kraju od 1972 do 2000 roku jest jeszcze często spotykane na drogach, a całkiem przyzwoity egzemplarz da się kupić nawet za 500 zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/6897/fiat-126p/



Wartburg to historia motoryzacji NRD i próba spełnienia ambicji tamtejszych komunistów. Auto miało konkurować z samochodami sąsiadów zza Łaby. Wystawiano je nawet w wyścigach. Pierwsze Wartburgi oparto jeszcze na przedwojennym projekcie IFA 9. Model 311 był nawet ładny, ale dziś jest już rzadkością. Wartburg kojarzy się bardziej z pudełkowatym 353. Ten ostatni był produkowany w różnych wersjach aż do 1991 roku, ale przestarzałej konstrukcji nie mogły już ożywić nawet silniki Volkswagena, które pojawiły się po zjednoczeniu Niemiec. Teraz zakłady w Eisenach to fabryka GM. W Polsce można jeszcze spotkać całkiem sporo Wartburgów, zwłaszcza modele z ostatnich lat produkcji, których chętnie pozbywali się wschodni Niemcy kupujący używane wozy z RFN. Dla przykładu za 1000 zł można dostać Wartburga z silnikiem 1000 cm3.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/1600/wartburg-353/



Zastava 1100 to już coraz większa rzadkość na polskich drogach. Dziś jej kształt może trochę śmieszyć, ale przez lata auto można było kupic tylko w Peweksie i wzdychali do niego miłośnicy motoryzacji. Młodszym czytelnikom należy się tu wyjaśnienie, że Pewex był normalnym (na dzisiejsze warunki) sklepem, w którym kupowało się za dolary. Posiadacze złotówek mogli robić zakupy w sklepach "nienormalnych", w których niczego nie było. Zastava pochodziła z Jugosławii (tego kraju też już nie ma) i była produkowana na licencji Fiata. Model 1100p (rozwinięcie Fiata 128) montowano w Polsce w latach 1974-1983 i opatrywano literką "p". W zamian dostarczaliśmy do Jugosławii części do montażu Fiata 125, który tam nazywał się Zastava 125. Autko z silnikiem 1,1 l rozpędzało się do 140 km/h. Właściciel takiej Zastavy wycenił swój "zabytek" na 500 zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/4201/zastava-1100p/



Trabant spełnił w NRD podobną rolę do Fiata 126 w Polsce. Był następcą P-70 i produkowano go od 1957 do 1991roku. Auto kultowe dla epoki NRD, tak jak Volkswagen Garbus dla RFN. Samochó z nadwoziem z tworzywa sztucznego, brzydki, ale wielu Niemcom kojarzy się z pewną stabilizacją i opiekuńczością państwa. Jako symbol epoki upowszechniło się też na Zachodzie. Po upadku muru berlińskiego Trabanty pojawiły się w innych europejskich miastach, a za ich kierownicą usiedli znani ludzie ze świata mediów. My taki "szpan" możemy sobie dziś zafundować np. za 600 zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/2656/trabant-601/



Polonezów jeszcze nie brakuje. Auto produkowano w latach 1972-2000 w FSO. Te pierwsze były synonimem luksusu, zamożności i woziły często dyrektorów. Dziś "dyrektorski" wóz, w przyzwoitym stanie, można kupić nawet za 700 zł. Polonez był także eksportowany do krajów zachodnich - znajdował tam nabywców głównie dzięki konkurencyjnej cenie. Jedną z ładniejszych reklam Poloneza mieli Francuzi, gdzie auto popularyzowano hasłem nawiązującym do Chopina - "Polonez wykradziony Polsce".

http://www.najauto.pl/ogloszenie/5397/polonez-caro/



W 1967 roku pojawił się Fiat 125. Był to powrót Włochów na polski rynek. Przedwojennym polskim Fiatem jeździli już włoscy dyrektorzy koncernu i nie czynili tego bynajmniej dla reklamy czy egzotyki. Po prostu Fiaty produkowane wówczas w Polsce były lepsze od włoskich oryginałów. W epoce socjalizmu tak dobrze już nie było. Niektórzy do dziś twierdzą, że Włosi wlepili nam już wtedy przestarzały silnik. 125p konkurował w obozie socjalistycznym z czeską Skodą i niemieckim Wartburgiem. Zwycięzca popularnego kolarskiego Wyścigu Pokoju na trasie pomiędzy Berlinem, Warszawą a Pragą dostawał jako główną nagrodę auto z kraju, w którym zawody się kończyły. Może więc o wyższość Fiata 125 nad Skodą czy Wartburgiem (lub odwrotnie) wypadałoby spytać ówczesnych zwycięzców? Produkcji Fiata 125 zaprzestano w 1991 roku, więc nic dziwnego, że ten kolejny relikt PRL jest ciągle spotykany na drogach. Auto z 1977 roku kosztuje 1500 zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/5035/fiat-125/



Syrena to dziś rzadkość. Dwusuwowe auto produkowano od 1957 roku. Stało się pierwszą, czysto polską konstrukcją powojenną i miało w sobie coś z ducha październikowej odwilży w 1956 roku. Pierwsze egzemplarze miały nadwozie wykonane z drewna. W 1972 roku produkcję Syrenek przeniesiono z FSO do FSM w Bielsku. Produkcji zaprzestano w roku 1983. Przez lata nazbierało się kilka modeli tego auta - od 100 do 105. Ostatni 105 L (Lux) miał już nawet w podłodze biegi i hamulec ręczny. Były też serie użytkowe - Bosto (furgon) i Syrena R20 (pick-up). Pojawiły się też różne prototypy jak np. Syrena Sport, ale do produkcji nigdy nie weszły. Szczęśliwym posiadaczem najpierw modelu 102, a później 104 był mój dziadek. W 102 próbował kiedyś wyrzucić na autostradzie pod Wrocławiem papierosa otwierając w tym celu drzwi. Skończyło się ich urwaniem, bo w tym modelu drzwi otwierały się odwrotnie. 104 "załatwiliśmy" już wspólnie, kiedy na stacji CPN była zbyt długa kolejka po naczynie do mieszania benzyny z olejem (dwusuw!). Postanowiliśmy wymieszać ją w baku potrząsając i kołysząc autem. Po 50 km jazdy, w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, auto nagle wydało ostatni dźwięk i zamilkło. Zatarł się silnik... I jak tu się obyć bez nostalgii? Syrenę 105 L "na chodzie" znaleźliśmy za 1500 zł. Auto z 1976 roku wyceniono już na 4,5 tys. zł, co może świadczyć, że wartość kolekcjonerska tego samochodu zaczyna już rosnąć.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/5120/syrena-105-l/



Warszawa to pierwsze powojenne polskie auto osobowe, produkowane na licencji radzieckiej Pobiedy. Za małe pieniądze jest już nie zdobycia. Trafiają się jeszcze modele 223/225. Pierwotnie ich oznaczeniem miały być liczby 203 i 204, ale zaprotestował Peugeot, który taką numerację już posiadał. Warszawę produkowano w FSO od 1951 do 1973 roku. Samochody te były dość wytrzymałe i służyły często jako taksówki. Ostatni raz jechałem taksówką Warszawą w połowie lat 80. w sylwestra. Na postoju we Wrocławiu stała długa kolejka, ale podchmielone towarzystwo na widok podjeżdżającej Warszawy odstąpiło od wsiadania po głośnym oświadczeniu mocno pijanej damy - "ja ruskimi nie jeżdżę!". Taksówkarz, który słyszał tę mało pochlebną opinię o swoim aucie, nawet się tłumaczył i podkreślał, że jest za "Solidarnością"... Takie były klimaty schyłkowego PRL. Warszawę z 1968 roku (też symbol) znaleźliśmy za 2 tys. zł. Samochód jest uszkodzony, ale właściciel oferuje dużą liczbę części, w tym dwa silniki.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/5897/warszawa-223/



Żuk i Nysa to auta dostawcze. Odnaleziony przez nas produkt z Lublina jest jednak wersją osobową z 6 fotelami i pochodzi z 1991 roku. Samochody tego typu robią nawet kariery filmowe, wypożyczane np. do produkcji o latach PRL. Żuki produkowano od 1956 roku, początkowo na bazie osobowej Warszawy. Do 1998 roku powstało 587 tys. tych aut. Na razie nie są jeszcze rarytasem, ponieważ po drogach (szczególnie lokalnych) jeździ ich całkiem sporo.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/6580/lublin-Żuk-diesel/



My mieliśmy przygodę z Fiatem, Rumuni z Francuzami. Mimo wszystko chyba wyszliśmy na tym lepiej. Przynajmniej w latach socjalizmu. Dacia produkowała wówczas wozy na licencji Renault. Był to model 8, później 12. Dacia 1310 z 54-konnym silnikiem trafiała też do Polski. Auta te szybko się psuły, zżerała je rdza. Dawne Dacie na tyle skutecznie popsuły w naszym kraju wizerunek tej marki, że współczesny Logan ma z tego powodu do dziś spore problemy w Polsce i trudno mu odbudować image. Pamiętam jedną z ostatnich dostaw Dacii na początku lat 90. Nowe samochody stały na placu gotowe do sprzedaży, ale ich karoseria była już zardzewiała. I co się później dziwić Rumunom, że ze swoimi "przywódcami narodu" postąpili najostrzej z całego RWPG, a Ceausescu zginął zastrzelony pod płotem. Na zdjęciu widać, że pamiątka po socjalistycznej Rumunii powoli wrasta w ziemię. Za auto z 1983 roku właściciel żąda 890 zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/483/dacia-1310/
Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 77
Dodaj komentarz
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 73)
Awatar użytkownika

16:43 [12.11.2007]

GoODMAN
Hehe no fajnie jest powspominac te maszyny :D Warszawke mial moj dziadek, Zastawe rowniez, pamietam za mlego jak bawilem sie za kierownica , to byly czasy, Dzisiaj widza takie auta na drodze przyciagaja moj wzrok, TO NAPRAWDE COS FAJNEGO!!
Awatar użytkownika

16:43 [12.11.2007]

DDR
Napisali Wartburg 753 pacany.Ma być 353.
Awatar użytkownika

16:47 [12.11.2007]

radzix
bardzo fajny artykulik...z tego wszystkiego co tu pokazane to najbardziej mi sie duży fiacior podoba :)
Awatar użytkownika

17:09 [12.11.2007]

lBIG
KULTOWE MASZYNY
Awatar użytkownika

17:16 [12.11.2007]

m
moze kiedys.....
Awatar użytkownika

17:21 [12.11.2007]

gość
W fragmencie o polonezie jest błąd. Poloneza produkowano od 1978 a nie od 1972.
Awatar użytkownika

17:27 [12.11.2007]

hubertkociol
Jak już bym miał cos z tego kupić to chyba fiata125p
Awatar użytkownika

17:31 [12.11.2007]

gość
WOW stratopolonez to jest cudo !
Awatar użytkownika

17:32 [12.11.2007]

xxxXXXGaNgStAXXXxxx
Ja mam dopiero 16 lat, ale wiem coś na ten temat. Polska... niegdyś z ambicjami, pomysłami, specjalistami, markami (np. FSO, FSM, FSC) a teraz? Nic nie mamy... Żerań sprzedany, Lublin tez już konczy produkcję... specjalistów brak. bo wyjechali... jeedyne co związane z motoryzacją i produkcją modeli zostanie w polsce to fabryka VW w Poznaniu, Fiata w Tychach, Opla w Gliwicach i Chevroleta pod Warszawą. Aż szkoda gadac... ale co mnie najbardzej wkur.wia to te przepisy dotyczace aut, które mozna nazwac "zabytkowymi" Ile to modeli niszczeje przez te przepisy...
To przykre...
Awatar użytkownika

17:32 [12.11.2007]

gość
Kurwa w ogłoszeniu malucha jest napisane :żułty! Kurwa powinno być: rzułty ja pierdole!!!
Oglądasz 1-15 (z 73)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2010, kontakt: donosy@autokrata.pl, Reklama, Regulamin wszystkie tagi