Krzysztof Kartasiński [13.12.2009]
Tata Nano Europa
Indyjski koncern Tata przygotowuje ekspansję Nano na Europę. W internecie pojawiały się pierwsze zdjęcia i informacje o zeuropeizowanej wersji tego samochodu, która trafi do sprzedaży w 2011 r. Według Taty model ten przewróci do góry nogami przemysł motoryzacyjny, gdyż umożliwi zakup nowego samochodu osobom, które o tym mogły wcześniej tylko pomarzyć. Ale czy auto będące niewiele bardziej skomplikowane od rikszy ma szanse odnieść sukces w Europie?
Dostosowanie Nano do wymagań rozkapryszonego Europejczyka sprawi, że cena tego samochodu podwoi się, a więc będzie wahać się między 4-5 tys. funtów (18-22 tys. zł). Co prawda znajdziemy w nim ABS, kontrolę trakcji, dwie poduszki powietrzne i elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, jednak świadomość podróżowania samochodem, który powstał z myślą o najuboższych mieszkańcach świata raczej nie będzie zachęcać do nabycia go. Wątpliwości budzić może także indyjska technologia, której jakość będzie można zweryfikować po latach.
Pod maską Taty Nano Europa znajdzie się 1-litrowy silnik o mocy 60 KM, który ma zużywać 4 l benzyny na 100 km. W odróżnieniu od wersji przygotowanej z myślą o sprzedaży na rynku indyjskim Nano w Europie będzie mieć 5-, a nie 4-biegową przekładnię manualną.