Foto

Maciek Kalkosiński [18.01.2010]

Test: Abarth 500

Mały może wiele.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Ostatnio opisywałem kilka samochodów przeznaczonych dla bardzo wąskiej grupy odbiorców. Siermiężny Defender czy dostępny w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy Focus RS to jednak auta właściwie dla każdego, jeśli porównamy je z prezentowanym Abarthem 500. Zanim jednak wasza wyobraźnia zacznie stwarzać sobie obraz auta niewyobrażalnie ostrego, twardego i nieokiełznanego, muszę powiedzieć, że ani moc, ani osiągi, ani też prowadzenie nie ma tu nic do rzeczy.

Aby dowiedzieć się, dlaczego Abartha 500 mogą posiadać tylko wybrańcy, wystarczy spróbować zająć miejsce za kierownicą. Rewelacyjnie wyglądające kubełki mają tylko podstawową możliwość regulacji odległości i kąta oparcia (o ich małej szerokości już nawet nie wspominam), a mała i bardzo wygodna kierownica może zostać przesunięta jedynie w jednej płaszczyźnie, i to w bardzo ograniczonym zakresie. Efekt? Aby wbić się za kierownicę 500, trzeba mieć mniej niż 180 cm wzrostu (bo inaczej, żeby patrzeć przez przednią szybę, będziemy musieli się nachylać) i więcej niż 165 cm (bo niższym osobom trudno będzie dosięgnąć do pedałów). Do tego, aby wytrzymać w fotelu dłużej niż 30 minut, najlepiej, żeby kierowca był raczej smukłej postury.

Jest to naprawdę poważna wada, mocno rzutująca na wizerunek auta, bo gdyby nie te niedogodności, Abarth 500 byłby naprawdę bardzo ciekawą propozycją. Wnętrze jest bowiem na tyle przestronne, aby w akceptowalnych warunkach pomieścić czwórkę dorosłych osób, a cena rozpoczynająca się od 65 tys. wydaje się bardzo atrakcyjna, szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy naprawdę powalający wygląd i świetne osiągi.

No właśnie - osiągi. To bez wątpienia jedna z najważniejszych kwestii dla osób rozważających zakup Abartha. 135 KM może nie robi aż tak dużego wrażenia, ale trzeba pamiętać, że produkuje je silnik wyposażony w nowoczesną turbosprężarkę, generujący maksymalnie aż 206 Nm momentu obrotowego z pojemności zaledwie 1,4 l. W efekcie Abarth 500 wydaje się znacznie dynamiczniejszy, niż wskazywałyby na to dane techniczne (producent deklaruje 7,9 s do 100 km/h).

Praktycznie każde wciśnięcie gazu, bez względu na prędkość, z jaką się poruszamy, czy bieg, na którym jedziemy, kończy się mocnym strzałem auta do przodu i odegraniem wspaniałej symfonii z czterech końcówek akcesoryjnego układu wydechowego (ten "maluch" brzmi naprawdę, jakby pod maską pracowało V8). W połączeniu z twardym, ale zapewniającym wyśmienitą trakcję zawieszeniem i oczywiście niewielkimi rozmiarami 500 otrzymujemy samochód, który w mieście jest w stanie przegonić nawet dużo mocniejszych konkurentów.

Choć pogoda nie sprzyjała, to jazda małym Abarthem dawała naprawdę ogromnie dużo satysfakcji. Po wyłączeniu ESP nawet na bardzo śliskiej nawierzchni pokrytej świeżym śniegiem "maluch" zachowywał wzorową stabilność i pozwalał na zwinne przemykanie między sunącymi samochodami. Nawet w skrajnych warunkach nie udało mi się zaobserwować jakiś większych niż zwykle tendencji do podsterowności, co świadczy o naprawę dobrym wyważeniu auta i wróży świetną zabawę na suchej nawierzchni.

Dlatego mimo bez wątpienia poważnej wady, jaką jest ergonomia miejsca kierowcy, muszę przyznać, że Abarth 500 jest autem godnym uwagi i z pewnością może stanowić tańszą i równie przyjemną w użytkowaniu alternatywę dla Mini. Oczywiście pod warunkiem, że się do niego zmieścicie.


Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości




Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 58
Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 58
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 54)
Awatar użytkownika

00:12 [18.01.2010]

Gość
może i fajny,ale co z tego skoro jest fiatem....ciekawe czy dają jakieś karty stałego klienta w serwisie....
Awatar użytkownika

00:14 [18.01.2010]

Gość
Mam pytanie do autora , jaka jest ptaca sprzęgła i skrzyni biegów w tym modelu ??
Awatar użytkownika

00:18 [18.01.2010]

Gość
fiat 500 ma bardzo poważną wadę siedziałem w normalnej wersji i z przodu i z tyłu jest strasznie ciasno poza tym auto dla kobiety niczego sobie chociaż w sumie dla kobiety to nie aż taki duży problem jak dla mężczyzny
Awatar użytkownika

00:23 [18.01.2010]

Gość
dźwięk silnika powalający fajne szpanerskie autko tylko nie rozumiem jaki target kobieta ??? raczej nie??? mężczyzna też nie??? zboczeńcy chyba też nie ??? to kto do cholery kupuje to coś i mini w sportowej wersji ???
Awatar użytkownika

00:24 [18.01.2010]

Gość
No tak... minus ze nie ma bagażnika jak masywne kombi, ze twarde zawieszenie, ze tylko 4 osobowy, ze nikt się tam nie mieści (chociaż Jeremy Clarkson pasował?) dziwne ze nie napisali duże spalanie? Kiedy dziennikarze się naucza ze nie ma samochodu które spala tyle co motorynka, jest pojemne w środku jak Voyager, na zewnątrz jest mniejsze niż smart, ma miękkie zawieszenie jak lincoln a nie przechyla się na zakrętach i ma osiągi McLarena F1? a i dlaczego nie wersja SS? pewnie bali sie ze wybrudzą dywaniki i będą musieli oddać do prania... a to zbyt kosztowne auto żeby je testować.
Awatar użytkownika

00:34 [18.01.2010]

Gość
65k dac aby nie mogl wejsc do auta, po ki takie cos zeby jezdzilo, chyba auto robione dla chinczykow i mesykanczykow...hahahaha
Awatar użytkownika

07:49 [18.01.2010]

Gość
nie lubie takich malych aut czoje sie jak w puszce, tak po za nawiasem to fiata kupuja glownie kobiety ze wzgledu na wyglad :) bo na pewno nie na jakosc.... tak swoja droga nie chcialbym puknac w np. drzewo przy 60 tym cudem :) no i nawjazniejsze ze 65 tys mozna kupis duzo lepsze auto takze nowe
Awatar użytkownika

08:51 [18.01.2010]

Gość
autor nie dodał 1 istotnego faktu, samochód który testuje jest wyposażony w specjalne fotele z firmy SABELT, jest to akcesoryjne dodatkowe wyposażenie i fakt faktem jest na szczupłe osoby, bo to nie Porsche dla grubasów w średnim wieku
Awatar użytkownika

08:59 [18.01.2010]

Gość
Fajnie tylko w Tym aucie niemozna wyłączyć ESP ...!!!!!!!!!! Ciekawe jak to zrobil autor tekstu (niedziwie sie ze stabilnie mu sie jedzilo bo caly czas dziala ESP)
Awatar użytkownika

09:02 [18.01.2010]

Gość
autor: Gośćnie lubie takich malych aut czoje sie jak w puszce, tak po za nawiasem to fiata kupuja glownie kobiety ze wzgledu na wyglad :) bo na pewno nie na jakosc.... tak swoja droga nie chcialbym puknac w np. drzewo przy 60 tym cudem :) no i nawjazniejsze ze 65 tys mozna kupis duzo lepsze auto takze nowe
5 Gwiazdek w testach (5/5), moszesz spokojnie bic w 60-tka w drzewo.
Oglądasz 1-15 (z 54)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi