Wideo Foto

Maciek Kalkosiński [27.02.2010]

Test: Audi R8 V10

test · Audi · Audi R8
Niemiecka technologia, włoski silnik i polskie drogi.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Gdy prawie trzy lata temu jeździłem Audi R8 z silnikiem V8, jego osiągi wprawiły mnie w osłupienie. Wydawało mi się wtedy, że Audi nie może wymyślić niczego lepszego, aby zaprezentować swoje możliwości techniczne. Być może to prawda, ale od czego są przyjaciele, a ściślej - inne firmy w tym samym koncernie? Z pomocą Audi przyszło Lamborghini, które miało na zbyciu kilka wolnych silników. I tak powstało Audi R8 V10.

Nie liczcie jednak, że gdzieś w tym aucie znajdziecie choćby najmniejsze nawiązanie do Lamborghini. Przy projektowaniu R8 Audi poszło własną drogą, do czego nie można mieć jakichkolwiek zastrzeżeń, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Każdy detal R8 wręcz kipi agresją i sportem: od przednich lamp z charakterystycznymi diodowymi światłami do jazdy dziennej, poprzez ogromne wloty powietrza pokryte nakładkami z włókna węglowego, na mocno eksponowanym silniku (w nocy podświetlają go dodatkowe diody) i wielkich wylotach powietrza w tylnym zderzaku kończąc. Mamy do czynienia z samochodem z najwyższej półki. Jeśli postawilibyśmy obok R8 jego największych konkurentów (chociażby pod względem ceny; R8 V10 kosztuje od 750 tys. zł), takich jak Porsche 911 Turbo czy Aston Martin V12 Vantage, to auta te wyglądałyby przy Audi jak typowe, widywane codziennie na ulicach, nudne samochody.

Wnętrze R8 jest raczej ciasne i minimalistyczne. Wszystkie przyrządy skupiono wokół kierowcy i starano się nie przesadzać z ilością tak zwanych "bajerów". Mamy tu oczywiście komputer pokładowy i ekran LCD radia i nawigacji (brak mapy Polski - chyba sobie żarty robią!), ale tego typu elementy nie rzucają się w oczy i nie są przesadnie duże.

Co ciekawe, jakość wykończenia nie jest najmocniejszą stroną sportowego Audi. Deska rozdzielcza jest co prawda pokryta skórą, a podsufitkę wyściełano prawdziwym zamszem, ale niektóre elementy - jak na przykład podłokietnik czy deska w okolicach podszybia - nieprzyjemnie skrzypią. Do tego sporo części "aluminiowych" wykonano ze zwykłego plastiku. Z metalu jest tu tak naprawdę tylko (swoją drogą naprawdę przepiękny) lewarek skrzyni biegów.

Wystarczy jednak przekręcić kluczyk w stacyjce, by wszelkie skrzypienia stały się praktycznie niesłyszalne. Wysokoobrotowe V10 o mocy 525 KM i 530 Nm momentu obrotowego budzi się do życia z taką mocą, że przechodnie w okolicy auta aż odskakują na bok. Dźwięk, jaki wydobywa się z końcówek układu wydechowego, po prostu poraża i nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z prawdziwym potworem. Nawet lekkie muśnięcie gazu sprawia, że wskazówka obrotomierza szaleńczo skacze po skali.

Audi ma w swojej ofercie nawet mocniejsze auta (RS6 napędzane skonstruowanym przez Audi doładowanym silnikiem V10 o pojemności 5 l i mocy 580 KM), ale pozbawiony turbiny czy innych wspomagaczy włoski motor 5,2 l brzmi po prostu porażająco i nadaje jeszcze więcej charakteru zimnej niemieckiej technice.

Każdy sprint spod świateł, każde dodanie gazu, czy nawet redukcja biegu, to prawdziwa aria na 10 cylindrów. To tak, jakby w szklanej klatce za naszymi plecami siedział prywatny Pavarotti. Dodatkowo odśpiewywane przez niego utwory nie są wykonywane a cappella. Dźwiękowi silnika towarzyszy bowiem cała orkiestra nieco cichszych tonów: chrupanie ceramicznych hamulców, szum napędów (mamy tu oczywiście 4x4, ale w przeciwieństwie do innych Audi realizowane za pomocą sprzęgła Haldex, dzięki czemu na przód może iść maksymalnie tylko 30% mocy), brzęk zautomatyzowanej skrzyni biegów oraz wspomniany już trzask niektórych plastików. Nie myślcie jednak, że to jakiś minus. Dzięki temu, że słyszymy pracę praktycznie każdej części tego auta, możemy odczuwać niespotykaną już w dzisiejszych - wyciszonych i wykastrowanych - samochodach więź z maszyną. Możemy słyszeć bicie jej serca i chrzęst każdej kości. Możemy też wytworzyć z nią dodatkową wieź, bo gwarantuję wam, że jeśli wciśniecie gaz do podłogi, to i wasze kości będą chrzęścić.

3,9 s do 100 km/h to przyspieszenie, które potrafi naprawdę mocno wcisnąć w fotel. 200 km/h na liczniku pojawia się po 8 s, a maksymalna prędkość 320 km/h również nie każe na siebie zbyt długo czekać. Właściwie nie ma prędkości i obrotów, przy których R8 nie wyrywałoby szaleńczo do przodu. Bez względu na to, czy jedziemy 70 km/h na szóstym biegu, czy 150 km/h na trzecim, każde mocniejsze dodanie gazu skutkuje potężnym skokiem do przodu. Momentami aż trudno złapać oddech, szczególnie że skrzynia biegów wyraźnie daje się we znaki.

Biorąc pod uwagę surowy i brutalny charakter R8 V10, zautomatyzowana - a nie typowa, automatyczna - przekładnia do niego pasuje, ale stanowczo nie wszystkim przypadnie ona do gustu. Zmiany biegów może i są szybkie, ale nawet przy delikatnej jeździe skrzynia niemiłosiernie szarpie. Po kilku minutach jazdy po mieście w trybie automatycznym aż boli kark. Jedynym lekarstwem na szarpanie jest zdejmowanie nogi z gazu na czas zmiany biegu, ale nie zawsze da się to wyczuć. Aby jechać gładko, trzeba więc zmieniać biegi samemu i zdejmować nogę z gazu. Nie jest to jednak żaden problem, bo do dyspozycji oddano nam nie tylko przepiękny lewarek, ale również manetki przy kierownicy.

Nie ma się co oszukiwać, R8 V10 stanowczo nie jest samochodem do jazdy na co dzień. Niemiłosiernie twarde zawieszenie (można je jeszcze utwardzić, ale wtedy da się jeździć tylko po torze) i ekstremalnie niskoprofilowe opony sprawiają, że na drogach trzeba naprawdę uważać. Jeśli dodamy do tego skrzynię wymagającą nieco wprawy i kipiący mocą silnik, okaże się, że aby w ciągu dnia sprawnie przemieszczać się tym samochodem po mieście, trzeba się nieźle namęczyć. Co innego w nocy, gdy ulice są puste, a nocne kluby stoją przed nami otworem. Wtedy jazda najostrzejszym Audi w historii nabiera zupełnie innego znaczenia.





Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 99
Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 99
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 99)
Awatar użytkownika

00:33 [27.02.2010]

Gość
Fanom audi wydaje się cała technologia lamborghini wraz z przejęciem przez audi poszła do kosza. Według nich silniki w lambo to konstrukcje audi.... A tu proszę.... jest jednak na odwrót. W tym r8 silnik jest włoski, karoseria projektowana przez włochów. Bo Niemcy nie mają takiego wyczucia smaku, gdyby nie ta pomoc, wyszedłby kolejny nudny klocek typu golf.
Awatar użytkownika

01:50 [27.02.2010]

Gość
widzialem na zywo i szlu ni ma; GTR duzo lepiej wyglada a jak jezdzi to wszyscy wiemy.. jest poprostu lepszym autem.
Awatar użytkownika

02:02 [27.02.2010]

Gość
No fura godna uwagi, jak samolot hehe 200km/h w 8 sek niektóre fury mają dopiero 100km/h i myślą że kozaczą :) hehe cacko jednym słowem
Awatar użytkownika

02:30 [27.02.2010]

Gość
AUDI I LAMBORGHINI TO MARKI VW
Awatar użytkownika

03:38 [27.02.2010]

Gość
autor: GośćNo fura godna uwagi, jak samolot hehe 200km/h w 8 sek niektóre fury mają dopiero 100km/h i myślą że kozaczą :) hehe cacko jednym słowem
8sekund do 200km/h mają ścigacze podejrzewam, że z poj ok.1000ccm bo wiem, że 7s mają pokroju Hayabusa, ZX-12R Ninja. 8sekund do 160km/h to się zgodzę ale i tak ciężko mi dowierzyć właściwie w taki wynik hehe. jacoljacol21@o2.pl pisz jak masz jakieś pytanie najlepiej odnośnie silników e36.))
Awatar użytkownika

04:05 [27.02.2010]

Gość
autor: gość200 km/h po 8 sekundach?? chyba coś mu się POJEBAŁO! to nie yamaha R1!!!
Tak to jest na pewno błąd, bo bugatti ciśnie chyba w 7.5s do 100, a slr w 10.5. Nie mniej jednak pewnie z 12s pewnie ma.
Awatar użytkownika

04:10 [27.02.2010]

Gość
autor: gość[cytat komentarz="802925"]Piękne auto! Wolał bym je od tych aston martinow i porsche...
OD STRONY TECHNICZNEJ TO BADZIEW!!!!!!!!Na necie jest R8 vs SKODA i wygrywa z nia tylko o sekundę i to jest super auto[/cytat] Gadasz głupoty, to był test na mokrym torze, gdzie duża moc audi była utrudnieniem. Skoda miała gówno pod maską, miękkie zawieszenie i cienkie oponki w odróżnieniu od szerokich audi i to cała przyczyna małej różnicy w czasie, gdyby audi miało węższe opony lepiej by szło po mokrym. A ten tor to były same zakręty więc nie było gdzie mocy rozłożyć, a audi słabo hamowało bo miało szerokie kapcie.
Awatar użytkownika

04:12 [27.02.2010]

Gość
autor: Gośćwidzialem na zywo i szlu ni ma; GTR duzo lepiej wyglada a jak jezdzi to wszyscy wiemy.. jest poprostu lepszym autem.
Taaaa, akurat gtr wygłąda ch.jowo na maxa to wszyscy wiedzą na pewno, a R8 to wygląd lambo i ferrari więc daruj sobie to badziewiw, już nie wspomnę o żenującym dźwięku silnika gtr'a.
Awatar użytkownika

08:18 [27.02.2010]

Gość
autor: GośćNo fura godna uwagi, jak samolot hehe 200km/h w 8 sek niektóre fury mają dopiero 100km/h i myślą że kozaczą :) hehe cacko jednym słowem
A twoja fura ile ma do 100? O ile ja masz pajacu walony przez kloszardow spod starej wisni
Awatar użytkownika

08:45 [27.02.2010]

Gość
"Możemy też wytworzyć z nią dodatkową wieź, bo gwarantuję wam, że jeśli wciśniecie gaz do podłogi, to i wasze kości będą chrzęścić." grafomański tekst roku! :)))
Oglądasz 1-15 (z 99)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi