Wideo Foto

Maciek Kalkosiński [24.01.2010]

Test: BMW X5 35d

BMW · BMW X5 · SUV · test
Na długie trasy.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

BMW X5 od początku było autem stawiającym na komfort i przyjemność z jazdy, a nie na zdolność podróżowania w gorszym terenie. To chyba jeden z niewielu SUV-ów, który nawet na promocyjnych zdjęciach nie był stawiany w jakimś błocie czy innym terenie. I dobrze, bo dzięki temu BMW o kilka ładnych lat wyprzedza konkurencję, która marnowała czas na projektowanie luksusowych terenówek zamiast zabrać się do tworzenia naprawdę wygodnych aut z nieco wyższym zawieszeniem (nowy Touareg czy Cayenne też mają być budowane według podobnej filozofii co BMW - tylko na asfalt).

Dzięki tej przewadze produkowane od 2006 r. BMW X5 obecnej generacji nadal potrafi zachwycić kierowcę pod wieloma względami.

Z zewnątrz prawie w ogóle nie widać po nim upływu lat. Wystające nadkola, agresywne światła (nawiązujące do najnowszej serii 5) i uwydatnione końcówki układu wydechowego wbudowane w tylny zderzak wciąż cieszą oko. Testowany egzemplarz wyposażono dodatkowo w opcjonalny pakiet M, który obejmował niższe zawieszenie, inne zderzaki i klika dodatków, które dodatkowo podkreślają sportowe aspiracje i drogowe przeznaczenie auta, daleko odchodząc od typowych dla SUV-ów rur i matowych plastików.

Prawdziwe wrażenie robi jednak wnętrze. Jest niezwykle przestronne i zapewnia ponadprzeciętny komfort podróżowania. Akcesoryjne sportowe fotele są po prostu wzorem ergonomii, a tylna kanapa wydaje się wygodniejsza niż w limuzynie serii 5.

Jedyny zgrzyt w tym aucie to zastosowanie starej wersji systemu iDrive, który jest znacznie gorszy w obsłudze od jego nowszej wersji stosowanej na przykład w seriach 5 i 3.

W X5 zakochać się można nie tylko ze względu na wygląd czy jakość wykończenia, ale również ze względu na właściwości jezdne. Testowany egzemplarz napędzany był najmocniejszym w ofercie BMW dieslem 35d. Z sześciu ustawionych w rzędzie cylindrów o pojemności 3 l uzyskuje on moc 286 KM i aż 580 Nm momentu obrotowego. Pozwala to ciężkiemu autu (2110 kg) rozpędzać się do 100 km/h w 7 s i osiągać prędkość maksymalną około 240 km/h.

Z silnikiem współpracuje szybka automatyczna skrzynia biegów, która natychmiast reaguje na polecenia kierowcy i zapewnia sprawne przyspieszenie auta, gdy tylko tego chcemy. Dzięki opcjonalnemu pakietowi M zawieszenie nie ma problemów z nadążeniem za możliwościami silnika. W zakrętach samochód świetnie trzyma się drogi i nie protestuje przeciw ostrzejszej jeździe. Jednocześnie prześwit i skok zawieszenia nadal pozostały na takim poziomie, że nie musimy martwić się podczas pokonywania dróg o gorszych nawierzchniach czy podjeżdżania na krawężniki.

Jak na rozmiary samochodu i silnik spalanie wydaje się całkiem rozsądne, wynosi około 13 l w mieście i 10 l na trasie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o cenie auta. Co prawda bazowe 267 tys. za samochód z tym silnikiem nie przeraża, jednak kilka dodatków potrafi znacznie podwyższyć tę kwotę. Testowy egzemplarz wyposażony m.in. w panoramiczny dach, pakiet M, nawigację i komfortowe fotele kosztował równe 401 tys. .

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 27
Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 27
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 27)
Awatar użytkownika

00:30 [24.01.2010]

Gość
a podobno 1 tys. na reke maja wszyscy polacy
Awatar użytkownika

00:43 [24.01.2010]

Gość
gdzie w bmw jest akumulator ? w bagazniku?
Awatar użytkownika

00:54 [24.01.2010]

Gość
autor: Gośćgdzie w bmw jest akumulator ? w bagazniku?
w mercedesie czesto tak jest , wiec w bemce tez takie sztuczki moga stosowac
Awatar użytkownika

01:07 [24.01.2010]

Gość
autor: Gośćgdzie w bmw jest akumulator ? w bagazniku?
Dokładnie w bagażniku pod podłogą, robią tak żeby poprawić rozkład masy między przednią a tylna osią, zresztą doskonale im to wychodzi.
Awatar użytkownika

08:37 [24.01.2010]

Gość
Co za 401 tys będe mieć AUDI A8 D4 w "przyzwoitej " opcji i jeszcze na browara starczy. Auto fajne ale cena zbyt wysoka
Awatar użytkownika

10:14 [24.01.2010]

Gość
autor: Gość[cytat komentarz="772892"]gdzie w bmw jest akumulator ? w bagazniku?
w mercedesie czesto tak jest , wiec w bemce tez takie sztuczki moga stosowac[/cytat] w e34 sedan jest pod tylną kanapą z prawej strony.
Awatar użytkownika

11:03 [24.01.2010]

Gość
świetny samochód, najlepszy w klasie, a cena? BMW zawsze były drogie, ale za jakość się płaci. Chyba jest warty tej ceny, bo na drogach jest dużo więcej X5 niż Merców ML, czy Range Roverów. Może się z nim równać tylko Q7, ale jak dla mnie Audi ma zbyt ciężką stylistykę, kwestia gustu.
Awatar użytkownika

11:44 [24.01.2010]

Gość
bmw czy nie bmw ważne ze jakość luksus i prestiż bmw jakoś poprawił bez awaryjność m.in:seria 3 e90 poza tym Polacy nie którzy będą kupować i kupują takie marki bo maja do wyboru np:hyundai sonata lub mercedes c-klasse co byście wybrali?
Awatar użytkownika

12:04 [24.01.2010]

Gość
Miałem okazje być pasażerem w wersji 4.4i V8, silnik po prostu miażdzy:)
Awatar użytkownika

13:01 [24.01.2010]

Gość
autor: Gośća podobno 1 tys. na reke maja wszyscy polacy
zgadzam się kolego to istna przepaść!BMW jak najbardziej, ale raczej benzyna r6, chyba ,że kogoś stać to v8 i napęd na tył.pozdrawiam
Oglądasz 1-15 (z 27)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi