Wideo Foto

Maciek Kalkosiński [10.01.2010]

Test: Land Rover Defender 110 Fire

Luksusowy traktor.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Defender to jeden z najbardziej wyjątkowych pojazdów, jakie można kupić w polskich salonach. Niestety dzisiejsze normy czystości spalin czy bezpieczeństwa są wyjątkowo bezlitosne dla samochodów skonstruowanych po ty, by radziły sobie w bardzo specyficznych warunkach. Land Rover oficjalnie potwierdził, że koniec obecnej generacji Defendera nadejdzie za dwa lata, a nowe auto będzie się znacznie różniło od swojego poprzednika.

Nie ma jednak nad czym rozpaczać, bo bez wątpienia surowy, ale i niezwyciężony Defender odejdzie w chwale. Zanim jednak to ostateczne odejście nastąpi, Land Rover wciąż ulepsza to auto i przygotowuje jego kolejne serie limitowane. Dlatego choć jeździłem już Defenderem ("Test: Land Rover Defender"), postanowiłem skorzystać z okazji, by ponownie zasiąść za jego kierownicą.

Nowa edycja limitowana Fire od seryjnego auta różni się przede wszystkim wyglądem i dodatkami. Świetnie dobrano tu malowanie, łącząc ostry, rudawy kolor nadwozia z czarnymi elementami: dachem, maską, grillem i nadkolami. Nieco inne są tu światła (zarówno przednie, jak i tylne), dorzucono też boczne orurowanie oraz ładnie grające ze stylem auta alufelgi.

W środku w oczy rzuca się konsola środkowa w kolorze nadwozia (dziwny pomysł, ale skutecznie rozjaśnia czarne, proste wnętrze) oraz tapicerka wykonana ze skóry i alcantary.

Zmiany w sumie niewielkie, ale jeśli porównacie zdjęcia standardowego Defendera z poprzedniego testu z tymi, które prezentujemy teraz, efekt wyda się naprawdę niezły. Dzięki malowaniu i dodatkom samochód rzuca się w oczy i wygląda znacznie nowocześniej od topornej wersji podstawowej. Testowane auto z limitowanej serii kosztuje około 198 tys. zł.

Oprócz wyglądu nic się tu jednak nie zmieniło. Nadal mamy do czynienia z prostym, twardym, ale niezwykle skutecznym w każdych warunkach drogowych autem. Zamiast jednak po raz kolejny rozpisywać się nad właściwościami jezdnymi samochodu (jeśli ktoś ma ochotę o tym poczytać, polecam linkowany wcześniej test standardowej wersji), może tym razem zostawię was z zamieszczonym poniżej wideo, na którym szef marketingu polskiego oddziału Land Rovera pokazuje w praktyce, do czego zdolny jest "defek".

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 59
Dodaj komentarz
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 59)
Awatar użytkownika

00:09 [10.01.2010]

Gość
no coz X5 i ML wygladają jak małe dziewczynki przy nim
Awatar użytkownika

00:13 [10.01.2010]

Gość
ten Land rover jest bardzo fajny, ma ładny przód, ale tylne światła to porażka, mogli je połączyć srebrnymi obwódkami tak jak przednie, wnętrze trochę toporne ale własności terenowe rekompensują resztę
Awatar użytkownika

00:19 [10.01.2010]

Gość
Maciek o takie WIDEO chodziło , świetna "robota" i gratulacje
Awatar użytkownika

01:15 [10.01.2010]

Gość
Fajny samochód, inny niż wszystkie, wół roboczy :) 122 KM trochę mało. To nie wyścigówka, ale mimo wszystko. Fajny film a ścieżka dźwiękowa tak dobrana, że chwilę później ten sam kawałek leciał w moim TV :D
Awatar użytkownika

02:09 [10.01.2010]

Gość
Auto po prostu klasa sama w sobie, i jeszcze długo długo będzie wyznaczać standardy samochodu TERENOWEGO, a nie bądź co bądź biednych SUV'ów... a co do filmiku to dość słaby...w takim terenie to i osobówką dasz rade :) mogli postawić na większy hardcore... zwłaszcza, że jedzie nim szef marketingu ;)
Awatar użytkownika

02:10 [10.01.2010]

Gość
prawdziwa terenowka ale nie leza mi te przednie swiatla stare byly lepsze
Awatar użytkownika

04:51 [10.01.2010]

Gość
czy slyszeliscie o TOYOTA????
Awatar użytkownika

08:19 [10.01.2010]

Gość
autor: gość[cytat komentarz="767293"]no coz X5 i ML wygladają jak małe dziewczynki przy nim
A RX w goóle jak mała pizdeczka[/cytat] Maja one blokade mostow? Wiec co to za porownanie
Awatar użytkownika

10:22 [10.01.2010]

Gość
widac, ze spece od marketingu sa w land rowerze dobrzi. sprzedaja kawalek zlomu ze koszmarnie slabym silnikiem za bardzo powazne pieniadze. srodek to straszna pomylka. ciesze sie, ze go wycofuja. adios brudasie [czesc]
Awatar użytkownika

11:24 [10.01.2010]

Gość
jak ja słyszę jakieś systemy w terenówce to mnie żal ściska bo znając życie to one nawala najwcześniej. a co to w ogóle ma być ten system antydławieniowy? po co to komu:D jeździłem defenderem z lat 90 takim starszym w ciężkim terenie układ jezdny i przeniesienia napędu nie wymagał żadnego systemu tylko lekkiej wprawy w prowadzeniu samochodu w terenie:) i dawał taka frajdę:D
Oglądasz 1-15 (z 59)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2010, kontakt: donosy@autokrata.pl, Reklama, Regulamin wszystkie tagi