Wideo Foto

Maciek Kalkosiński [19.06.2010]

Test: Porsche Boxster S

Najmniejszy, ale wcale nie najgorszy.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Boxster przez wielu miłośników Porsche traktowany jest nieco lekceważąco. Ponieważ jest to najmniejsze i najsłabsze Porsche, na dodatek dostępne tylko ze składanym miękkim dachem, przyjęło się, że jest auto dla kobiet lub młodzieży. Tymczasem Boxster ma w zanadrzu kilka zalet, które sprawiają, że po bliższym zapoznaniu można się naprawdę zdziwić.

Zacznijmy jednak od wyglądu. Najnowsza generacja małego roadstera znacznie wyładniała i nieco urosła. Gdy się patrzy z przodu, dosyć łatwo ulec złudzeniu, że mamy do czynienia z którymś z modeli 911. Tył nawiązuje do poprzednich generacji auta, ale dzięki nowym światłom i innym zderzakom wygląda on znacznie ładniej niż poprzednio. Ogólnie pierwsze wrażenie jest takie, że nowy Boxster wydoroślał i dojrzał.

Również wnętrze wygląda bardziej dojrzale. Jeśli ktoś miał wcześniej do czynienia z 911, może uznać je za tańszą wersję tego, co dostajemy w większym bracie Boxstera. Mniejsze zegary, mniejszy wyświetlacz radia, mniej przycisków, ale wciąż ten sam surowy niemiecki design stawiający najpierw na funkcjonalność, a dopiero potem na wrażenia estetyczne - czyli esencja Porsche.

Najmniejszych zastrzeżeń nie można mieć do użytych materiałów. Choć zamiast obszytej skórą deski mamy tu sztuczne tworzywo, to wszystko jest najwyższej jakości. Jedynie plastikowy środek kierownicy i klamki nie każdemu mogą przypaść do gustu, ale to ostatnio standard w Porsche. Poza tymi dwoma detalami na desce rozdzielczej znajdziemy sporo prawdziwego aluminium, a fotele i koło kierownicy pokryto rewelacyjnej jakości skórą.

Warto napisać o wzorowej ergonomii. Siedzenia są niezwykle wygodne, a szeroki zakres ich ustawień pozwala na zajęcie wygodnej pozycji zarówno drobnym kobietom, jak i rosłym mężczyznom. W aucie znalazło się też miejsce na kilka przemyślanych schowków oraz na dwa bagażniki (z przodu i z tyłu) o łącznej pojemności prawie 300 l, które pozwalają zapakować naprawdę pokaźną, jak na dwuosobowego roadstera, ilość bagażu.

Największa zaleta Boxstera ukryta jest jednak głęboko pod całą tą otoczką. W wypadku tego auta nie płacimy bowiem ani za prestiż, ani za wyposażenie, ale za wyjątkową technikę. Dzięki silnikowi umieszczonemu nisko i dokładnie na środku podwozia Boxster jest nie tylko świetnie prowadzącym się autem, ale wręcz prawdziwym narzędziem do szybkiego pokonywania zakrętów. Lekkość, z jaką samochód pozwala przerzucać się z zakrętu w zakręt, jest po prostu nie do opisania. Oprócz bardzo dopracowanego wyważenia zawdzięcza to również rewelacyjnemu zawieszeniu. Jest ono co prawda wyjątkowo twarde, ale jednocześnie ma na tyle duży skok, że auto bez problemu radzi sobie z polskimi dziurami. Czujemy je na plecach, ale koła nawet na chwilę nie tracą kontaktu z drogą, co nie pozostaje bez znaczenia dla bezpieczeństwa i precyzji prowadzenia.

Warto wspomnieć również o świetnych systemach kontroli trakcji. Nie sprawiają one wrażenia "kastrowania" auta, ale wyraźnie pomagają w efektywnej jeździe, na przykład pozwalając na lekkie uślizgi tylnej osi w celu zacieśnienia ostro pokonywanego zakrętu. Oczywiście całą elektronikę można stopniowo znieczulać (tryby Sport i Sport+) lub całkowicie wyłączyć. Dzięki temu Boxster mniej wtajemniczonym kierowcom będzie pozwalał sprawnie doskonalić swoje możliwości i jeździć naprawdę szybko. Ci bardziej doświadczeni po znieczuleniu (stanowczo polecam) lub całkowitym wyłączeniu (nie polecam, szczególnie na drogach publicznych) będą mogli w pełni docenić jego brutalny charakter, dając się wybiegać koniom mechanicznym. A tych w testowanej wersji S znalazło się naprawdę pokaźne stadko.

Silnik, o pół litra większy od standardowego, tradycyjnie dla typowo sportowych Porsche dysponujący sześcioma cylindrami w układzie bokser (3,4 l zamiast 2,9), produkuje tutaj 310 KM (czyli o 55 KM więcej od standardowego) i 360 Nm. W połączeniu z dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów pozwala to rozpędzić się do 100 km/h w okrągłe 5 s (pod warunkiem przełączenia auta w tryb Sport+, wymuszający najszybszą pracę skrzyni biegów i ostrzejszą reakcję na gaz). Sprint od 0 do 160 km/h trwa jedynie 11,4 s, a maksymalnie możemy rozpędzić się do ponad 270 km/h.

Warto przy tym zaznaczyć, że w mieście spalanie zazwyczaj nie przekracza 14 l, a w trasie potrafi spaść nawet do okolic 9 l na 100 km dzięki długiemu przełożeniu siódmego biegu.

Boxster jest nieco droższy od konkurencji (ceny rozpoczynają się od około 280 tys. zł za odmianę S), takiej jak na przykład BMW Z4 35i (nasz test można przeczytać tutaj). W zamian otrzymujemy naprawdę wiele. Po pierwsze: całkiem nieźle wyglądające auto, którym bez problemu można jeździć na co dzień. Po drugie: uprzyjemniający wypady we dwoje kabriolet. Po trzecie zaś: zawsze, gdy tylko spotka nas gorsza pogoda, możemy zamknąć dach i cieszyć się faktem posiadania naprawdę szybkiego, ostrego i obdarzonego prawdziwym sportowym charakterem Porsche.

Zobacz zdjęcia w dużej rozdzielczości

Dodaj do: Pinger.pl Facebook Wykop
Liczba komentarzy 27
Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 27
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 27)
Awatar użytkownika

00:09 [19.06.2010]

Gość
ladny
Awatar użytkownika

00:10 [19.06.2010]

Gość
taki dla dagi
Awatar użytkownika

00:10 [19.06.2010]

Gość
jeśli auto sportowe to tylko Corvette.
Awatar użytkownika

00:25 [19.06.2010]

Gość
autor: Gośćjeśli auto sportowe to tylko Corvette.
a jesli ciezarowke to tylko kamaza... pff
Awatar użytkownika

09:06 [19.06.2010]

Gość
Widać że Porsche nie straciło na przejęciu przez Volkswagena. Prezentują nowe modele i sprzedają na potęgę.
Awatar użytkownika

09:25 [19.06.2010]

Gość
porschaki sa juz nudne...wciaz jeden ten sam design..nic nowego , zero szalenstwa... a sprzedawac sie beda i tak, bo bazuja ciagle na otoczce wokół marki. ludzie kupią to czy to bedzie diesel, czy hybryda.jak zrobia pickup'a z logo porsche tez kupia.. bo PORSCHE :/
Awatar użytkownika

11:46 [19.06.2010]

Gość
Z Porsche podobają mi sie tylko 3 modele ;) Boxster, 911 Targa z 1988 roku i Cayman ;) A reszta to poprostu jedno i to samo nudne auto :/
Awatar użytkownika

11:57 [19.06.2010]

Gość
9 litrów spalania chyba wole je w corvecie
Awatar użytkownika

12:12 [19.06.2010]

Gość
autor: Gośćporschaki sa juz nudne...wciaz jeden ten sam design..nic nowego , zero szalenstwa... a sprzedawac sie beda i tak, bo bazuja ciagle na otoczce wokół marki. ludzie kupią to czy to bedzie diesel, czy hybryda.jak zrobia pickup'a z logo porsche tez kupia.. bo PORSCHE :/
chyba o to w tym chodzi :/ wyszla nawet taka jedna swietna reklama (ktora nawiazuje wlasnie do tej stylistyki) z dzieckiem, ktorego zafascynowala 911, polecam obejrzec ;)
Awatar użytkownika

12:13 [19.06.2010]

Gość
autor: Gość9 litrów spalania chyba wole je w corvecie
fajnie...
Oglądasz 1-15 (z 27)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi