Maciek Kalkosiński [29.01.2012] test · Renault Latitude · Renault

Test: Renault Latitude 3,0 V6 dCi

Niestety, nie wyszło.

Renault jakoś nie miało szczęścia do samochodów klasy wyższej. Ostatni taki model - Vel Satis z założenia był naprawdę wspaniałym i bardzo oryginalnym autem, jednak ze względu na liczne wpadki w sprawach technicznych nie odniósł zamierzonego sukcesu. Trochę zniechęciło to producenta, który na jakiś czas darował sobie pracę nad większymi sedanami i zajął się mniejszymi autami, co wychodzi mu znacznie lepiej. Ostatnio jednak, aby wypełnić nieco pustkę w ofercie marki, na naszym rynku pojawił się model Latitude, któremu miałem okazję poświęcić ostatnio trochę więcej czasu.

Już na wstępie warto jednak zaznaczyć, że podobnie jak SUV Koleos, nie jest to produkt pochodzący bezpośrednio od Renault. Obydwa auta są tak naprawdę koreańskimi Samsungami, które zostały nieco zmodyfikowane na potrzeby rynku europejskiego.

Zmiany nie są jednak duże. Jeśli chodzi o wygląd, zmodyfikowano tylko grill i przedni zderzak, aby samochód lepiej wpisywał się w kanony stylistyczne Renault.

Niestety takie niezbyt solidne podejście do tematu widać już na pierwszy rzut oka. Auto nie jest może brzydkie z wyglądu, ale brakuje mu świeżości i przyjemnych dla oka detali, jakich można by się spodziewać po pojeździe tej klasy, szczególnie produkcji francuskiej.

Również w środku całość nie powala. Paskudny wielki drążek dźwigni automatycznej skrzyni biegów wygląda jak z zeszłego dziesięciolecia, a plastiki i design niewiele różnią się od tego, co mamy w Lagunie.

Jakość wykonania całości jest bardzo przyzwoita, ale brakuje tu luksusu oferuje na przykład stareńki już Citroen C6.

Testowy egzemplarz pochodził z samego szczytu cennika i muszę przyznać, że naprawdę niewiele elementów w tym aucie usprawiedliwiało jego nominalną cenę, przekraczającą 200 tys. zł (całe szczęście na Latitude w tej wersji można dostać teraz około 30 tys. zł rabatu). Uwagę zwracają bardzo przyzwoicie grający system audio Bose oraz fotel kierowcy z funkcją masażu.

Mocnym punktem Latitude jest też układ napędowy. 3-litrowy silnik Diesla o mocy 240 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 450 Nm pracuje gładko, cicho i oferuje więcej niż wystarczające osiągi. Pomimo klasycznej, niezbyt szybkiej, automatycznej skrzyni biegów reakcja na dodanie gazu jest dynamiczna, a przyspieszenia - bardzo żwawe. 7,6 s do 100 km/h to wynik, którego nie można się wstydzić.

Podwozie auta to synonim francuskiego komfortu. Latitude jest długim samochodem, co wyraźnie czuć w prowadzeniu. Nie czuć tu nierówności czy zmiany nawierzchni. Wszelkie manewry odbywają się płynnie i z odpowiednim tłumieniem co gwałtowniejszych poczynań kierowcy. Pojazd pochyla się na zakrętach i nie daje szczególnie dużego wyczucia w prowadzeniu, ale mimo wszystko sprawia pozytywne wrażenie i daje przyjemność z jazdy. Czuć, że prowadzimy limuzynę, a nie jakieś pospolite auto.

Latitude lubi przemieszczać się płynnie, z gracją i bez zbędnych szaleństw. Jeśli to uszanujemy, możemy liczyć na bardzo przyzwoite spalanie. 6,5 l na trasie i około 10 l w mieście to wyniki całkiem przyzwoite.

Przyznaję, że bardzo kibicuję wszelkim nowościom w tym segmencie, bo uważam, że każda alternatywa dla popularnych BMW 5, Mercedesa E i Audi A6 jest pożądana i potrzebna. Niestety w wypadku Latitude nie ma co liczyć na równą walkę z tymi limuzynami. Może nie jest to złe auto, ale w dzisiejszych czasach przestronne wnętrze i kilka ekskluzywnych pozycji w wyposażeniu nie są wystarczającą kartą przetargową. Renault ratuje cena, która rozpoczyna się od 70 tys. zł za podstawowy model benzynowy (to o 4 tys. zł więcej od Laguny). Jeśli mam być szczery, to szukając auta klasy wyższej, wybrałbym pojazd innej marki. Ewentualnie zostałbym przy Lagunie, do której za te 4 tys. zł można dokupić naprawdę sporo wyposażenia, czyniąc z niej pojazd równie przyjemny i wygodny do użytkowania na co dzień, a jednocześnie znacznie ładniejszy.

Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 86
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 86)
Awatar użytkownika

00:05 [29.01.2012]

Gość
sredni.
Awatar użytkownika

00:15 [29.01.2012]

Gość
trudno wypowiadać się o samochodzie tylko na podstawie zdjęć,ale chociaż z zewnątrz wygląda lepiej od BMW
Awatar użytkownika

00:20 [29.01.2012]

Gość
70 tys to bardzo dobra cena jak na taki samochód
Awatar użytkownika

00:23 [29.01.2012]

Gość
autor: Gośćtrudno wypowiadać się o samochodzie tylko na podstawie zdjęć,ale chociaż z zewnątrz wygląda lepiej od BMW
Litości...
Awatar użytkownika

00:24 [29.01.2012]

Gość
Nigdy co ma znaczek i nazwe Renault, bez wzgledu na to co kto opisze, po kilku przykrych doswiadczeniach z ta marka, nie istotne wyposazenie, wyglad, wygoda, nadal ta marka bedzie miala zla opinie u wielu kierowcow jesli chodzi o awaryjnosc i dlatego tez zawsze bedzie najtansza marka w Europie.
Awatar użytkownika

01:03 [29.01.2012]

Gość
Nigdy Renault... Po tym co zrobili Nissanowi w życiu nie kupię auta tej marki.
Awatar użytkownika

01:19 [29.01.2012]

Gość
a mi to przypomina Saaba 95 z początku produkcji
Awatar użytkownika

01:27 [29.01.2012]

Gość
Jakość wykonania całości jest bardzo przyzwoita, ale brakuje tu luksusu oferuje na przykład stareńki już Citroen C6.
Awatar użytkownika

01:36 [29.01.2012]

Gość
CO SIE STAŁO Z AUTEM DNIA ?!
Awatar użytkownika

01:48 [29.01.2012]

Gość
wniesie trochę świeżości na ulicach, nie tak jak stęchlizna z za odry
Oglądasz 1-15 (z 86)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi