Maciek Kalkosiński [09.03.2011] test · Seat · Seat Exeo

Test: Seat Exeo ST 2,0 TDI

Druga szansa.

O tym, że Seat Exeo to tak naprawdę Audi A4, tylko ze zmienionymi znaczkami, wiedzą chyba wszyscy. Postaram się przekonać was, że strategia przyjęta przez firmę ma sens. Pytanie tylko, czy wyjdzie jej na dobre.

Gdy pod koniec lat 90. Seat kończył produkcję wyjątkowo udanej pierwszej generacji Toledo, a do sprzedaży wszedł Leon, wszyscy myśleli, że patrzymy na czarnego konia koncernu Volkswagen Audi Group. Dziś wiemy już, że Seatowi nie do końca się powiodło, a prawdziwy sukces odniosła - wtedy jeszcze raczkująca pod nowymi skrzydłami - Skoda.

Problemem Seata okazał się, skądinąd bardzo ciekawy, pomysł, aby była to marka o sportowym i nieco awangardowym image produkująca samochody za przystępną cenę. Okazało się to jednak zbyt rudne do pogodzenia, szczególnie że firma musiał uważać, aby nie wejść w drogę swoim ważniejszym (przynajmniej dla dyrektorów koncernu) braciom pokroju Audi czy Volkswagena.

W wypadku aktualnej linii modelowej o pełnym sukcesie można mówić w zasadzie tylko w wypadku Leona, a to według księgowych koncernu zapewne zbyt mało, by przydzielić firmie dodatkowe środki na rozwój. W efekcie zamiast kolejnej generacji Toledo do salonów trafiło Exeo, z którym ostatnio miałem okazję spędzić kilka dni.

Exeo z nadwoziem kombi nie jest może synonimem piękna, ale moim zdaniem i tak prezentuje się nieco lepiej niż jego niemiecki pierwowzór. Przynajmniej z zewnątrz, bo w środku obydwa samochody są w zasadzie identyczne.

Trudno mieć to jednak Seatowi za złe, bo zarówno materiały, jak i sam design mogą nadal robić bardzo pozytywne wrażenie. Może nikt nie będzie krzyczał z zachwytu, ale to solidna robota, która zawsze była i będzie w cenie, nawet za kilka lat.

Pewnym problemem może być przestronność (a właściwie ciasnota) wnętrza. W kombi duża przestrzeń to jeden z priorytetów. I o ile jako najmniejsze kombi Audi cała konstrukcja oferowała wystarczającą ilość miejsca (po pierwsze było to kilka lat temu, po drugie zawsze można było sięgnąć po A6, a po trzecie auta klasy premium już takie są), to jak na topowego Seata jest raczej przeciętna. Jeśli podróżujemy z dziećmi, to w zasadzie można tę małą ilość miejsca (głównie na nogi) jakoś przeboleć. Szczególnie, że bagażnik o pojemności 442 l (do linii rolety) jest foremny i łatwo dostępny.

170-konny diesel 2,0 TDI z wtryskiem common rail pracujący pod maską testowanego egzemplarza wydaje się najlepszym wyborem do tego samochodu. 8,4 s do 100 km/h i rewelacyjna reakcja na pedał gazu w praktycznie całym zakresie obrotów i prędkości pozwalają poczuć radość z jazdy. Tym większą, że zawieszenie zestrojono w miarę twardo, a cała konstrukcja auta jest wyjątkowo sztywna. Komfort resorowania jest bardzo przyzwoity, a wytłumienie akustyczne kabiny nadal spełnia standardy klasy premium.

Ważne jest również spalanie. W trasie nietrudno uzyskać wyniki w okolicach 5 l na 100 km, a w mieście raczej bez problemu można utrzymać spalanie na poziomie ok. 8,5 l na 100 km.

Seat Exeo ST to konstrukcja bez problemu opierająca się próbie czasu, zwłaszcza pod względem technicznym. Audi musiało iść do przodu, wypuszczając kolejną generację A4, jednak pozostawienie w ofercie tego auta wydaje się całkiem uzasadnione - tym bardziej że jego cenę obniżono praktycznie o jedną trzecią. Za podstawowe Exeo ST z silnikiem 2,0 TDI musimy zapłacić 92 tys. zł. Testowana, mocniejsza i lepiej wyposażona, odmiana jest zaledwie o 10 tys. zł droższa.

Warto wspomnieć, że lista wyposażenia, jakie dostajemy za te kwoty, jest naprawdę imponująca i powinna zadowolić nawet wybrednych kierowców.

Seat Exeo ST, zdjęcie

Seat Exeo ST

Dodaj komentarz
Liczba komentarzy 29
Komentarze
Oglądasz 1-15 (z 25)
Awatar użytkownika

00:42 [09.03.2011]

Gość
Za sam ten okropny plagiat nigdy nie kupilbym tego auta,plus ta łatka- zawsze chcialem miec audi ale mnie nie stac. To jak kupowanie butów adonis.
Awatar użytkownika

00:45 [09.03.2011]

Gość
Plusy - felgi mi się osobiście podobają, minusy - wszystko inne :) pozdrawiam normalnych :)
Awatar użytkownika

01:16 [09.03.2011]

Gość
to samo co w audi-za mniejsze pieniadze czemu nie!!!! ja chetnie:)
Awatar użytkownika

03:30 [09.03.2011]

Gość
jakby bylo ciekawe ladne i tanie to moze i by ktos kupil, a tak to nie wielu skusilo sie na stare audi ze znaczkiem seata o czym swiadczy fakt ze ciezko to auto zauwazyc na drodze. sam bym wolal za te pieniadze astre iv w kombi kupic, albo uzywana insignie, albo wogole cos zupelnie innego, za takie pieniadze wybor jest spory.
Awatar użytkownika

06:36 [09.03.2011]

Gość
I rewelacyjne 2.0tdi, którego serwisy nie nadążają naprawiać.............
Awatar użytkownika

08:05 [09.03.2011]

Gość
Całe audi..... w środku wszystko takie sama jak w a4
Awatar użytkownika

08:30 [09.03.2011]

Gość
92 tysiące ...za wersję podstawową.... audi sprzed 6lat... a oni się jeszcze dziwią że im skoda odjechała...
Awatar użytkownika

09:44 [09.03.2011]

Gość
tylko sie podniecaja A4 i nic wiecej nie powiedza, To kazdy wie ale wy musicie powtarzac bo myslicie ze pierwsi na to wpadliscie. zal Artykułu. Ten Maciek Kalkosiński tez sie podnieca ze wie ze to A4, w ogole beznadziejne tandetne artukuły pisze.
Awatar użytkownika

09:58 [09.03.2011]

Gość
Seat go promowal dajac go gratis dla walesy - i dlatego juz nie kupie go !! NIE popieram zlodziejstwa
Awatar użytkownika

10:11 [09.03.2011]

Gość
Cena o 1/3 niższa ale coś za coś. Już nie ma takiego wyboru ani silników ani wyposażenia jak w Audi. Poza tym konstrukcja może być ta sama ale nie wiadomo czy elementy są zrobione z tych samych materiałów, czy wszędzie są takie same wygłuszenia. Wcale nie musi to być tak, że każda śrubka jest identyczna jak była w Audi. O tym co w tym samochodzie na prawdę zostało z Audi dowiemy się dopiero jak miną gwarancje i zacznie się serwisowanie w nieautoryzowanych "stacjach" obsługi.
Oglądasz 1-15 (z 25)

Pokrewne

© Autokrata.pl 2006-2012 | kontakt: donosy@autokrata.pl | Reklama | Regulamin wszystkie tagi