Krzysztof Kartasiński [21.04.2010]
Test: Volkswagen Multivan 2,0 BiTDI DSG
Chyba znalazłem dla siebie auto idealne: komfortowe niczym kajuta na statku rejsowym, przestronne jak kolejowy wagon i z bagażnikiem wielkości 3-drzwiowej szafy. Mówiąc prościej: auto, którym można zabrać liczną rodzinę w długą podróż, wygodnie w nim przenocować, a gdy zajdzie potrzeba - przetransportować spory ładunek. Do takich zadań Volkswagen Multivan nadaje się idealnie.
Historia Multivana sięga 1985 r., kiedy to na targach we Frankfurcie odbyła się premiera tego samochodu. Auto powstało na bazie Transportera T3, miało silnik umieszczony z tyłu i napęd na tylne koła. Aktualnie Multivan jest budowany na podzespołach produkowanego od 2003 r. Transportera T5. Ma motor montowany z przodu i napędzane przednie lub wszystkie koła. Kilka miesięcy temu samochód poddano face liftingowi, a przy okazji dołożono mu zautomatyzowaną skrzynię DSG oraz nowe silniki Diesla - BiTDI.
Czy sylwetka Multivana może się podobać? Cóż... niektórym podoba się uroda Niemek, więc pewnie znajdą się i wielbiciele kształtów Multivana. Sądzę jednak, że więcej osób, do których ja także się zaliczam, uzna go za jeżdżący kloc, bo jest to samochód masywny, prosty i pozbawiony polotu. Nie pomogła mu nawet kosmetyka, która objęła przód; zmieniono reflektory, grill i zderzaki, przemodelowano też tylne lampy. Jednak nie wygląd w tym samochodzie jest najważniejszy, ale jego wnętrze. Zajrzymy więc do środka.
Wnętrze Multivana nie jest ani duże, ani przestronne. Ono jest ogromne - do tego stopnia, że kierowcy do porozumiewania się z pasażerami ostatniego rzędu przydałaby się łączność radiowa (na szczęście na liście wyposażenia dodatkowego znalazł się interkom). Tak duża ilość miejsca w Multivanie to zasługa wynoszącego 3000 mm rozstawu osi i wysokiej kabiny mierzącej 1970 mm. Warto zaznaczyć, że do testu mieliśmy krótszą wersję Multivana (w długiej rozstaw osi jest szerszy o 400 mm).
Pod maską Multivana pracował silnik wysokoprężny o pojemności 2 l, wyposażony w dwie turbosprężarki. Osiąga on moc 180 KM i maksymalny moment obrotowy 400 Nm, dostępny już od 1,5 tys. obrotów. Parametry motoru na papierze robią wrażenie, ale nie zapominajmy, że napędza on 2-tonowego kolosa. W rzeczywistości Multivan przyspiesza jak auto kompaktowe z benzynowym silnikiem 1,6. Na osiągnięcie 100 km/h samochód potrzebuje 11,3 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 191 km/h.
Osiągi Multivana pozwalają na swobodne wyprzedzanie i szybką jazdę. Na nią można jednak pozwolić sobie tylko na autostradach, gdyż zawieszenie zestrojone jest komfortowo, przez co łatwo przegiąć z prędkością w zakręcie. Jest tak tym bardziej, że silnik szybko nabiera obrotów, a 7-stopniowa skrzynia DSG błyskawicznie wbija kolejne biegi. Zapomnieć się można z jeszcze jednego powodu - panującej w kabinie ciszy, której do 120 km/h nie zakłócają ani dźwięk silnika, ani szumy powietrza.
Przy dużej masie i niezłych osiągach rewelacyjnie wypada spalanie. Na trasie przy spokojnej jeździe Multivan zużywa 7 l na 100 km, a w mieście - 10,5 l na 100 km. Średnio potrzeba więc 8 l ropy na 100 km, co pozwala przejechać na zatankowanym pod korek zbiorniku paliwa 1000 km.
Lista wyposażenia naszego Multivana z łatwością zapełniłaby kartkę A4. Co prawda sporo elementów zostało zamontowanych dodatkowo, ale mimo to seryjne wyposażenie testowanej wersji Highline robi wrażenie. Standardowo otrzymujemy m.in. 3-strefową klimatyzację, wielofunkcyjny składany stolik, czujnik deszczu, reflektory przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów, skórzaną tapicerkę, drewniane lub aluminiowe listwy dekoracyjne w kabinie, pakiet chromowanych dodatków nadwozia czy eleganckie felgi z lekkich stopów.
W naszym samochodzie dodatkowo zamontowano nawigację z kolorowym monitorem dotykowym i twardym dyskiem o pojemności 30 Gb, czytnik DVD, szyberdach, ogrzewanie postojowe, a także system wspomagający parkowanie, z kamerą zamieszczoną na tylnej klapie.
Ceny Multivanów rozpoczynają się od 87 tys. zł za wersję Startline z 5-biegową skrzynią manualną i 84-konnym motorem 2,0 TDI. Odmiana Highline to wydatek minimum 147 tys. zł. Jeśli chcemy, żeby była ona wyposażona w silnik BiTDI i skrzynię DSG, trzeba zapłacić 20 tys. zł więcej.
Podsumowując: Multivan to samochód niezbyt urodziwy, ale za to funkcjonalny i niezwykle komfortowy. Wyposażony w silnik BiTDI okazuje się wyjątkowo dynamiczny, a przy tym oszczędny. To chyba najlepsze auto dla kogoś, kto chce cieszyć się niespotykanym luksusem i dzielić się nim z najbliższymi.
Foto: Krzysztof Basel
