Test: Volkswagen Touareg II 3,0 TDI
Kluczowe fakty
Silnik: 3,0 TDI
Moc: 240 KM
Moment obrotowy: 550 Nm
Przyspieszenie od 0 do 100km/h: 7,8 s
Prędkość maksymalna: 218 km/h
Śr. spalanie w mieście: 8,8 l/100 km
Śr. spalanie na trasie: 6,5 l/100 km
Pojemność bagażnika: 580 l
Cena: od 213 tys. zł
Najważniejsi konkurenci: Lexus RX, BMW X5, Porsche Cayenne, Audi Q7, Jeep Grand Cherokee, Mercedes ML, Infiniti FX
"Mniej" czasem znaczy "więcej".
Pierwsza generacja Volkswagena Touarega była czymś więcej niż tylko wypełnieniem rynkowej luki w segmencie SUV-ów. Dla mnie było to bez wątpienia jedno z najlepszych aut w tym segmencie. Kluczem do jego sukcesu okazała się niesamowita wszechstronność. Wynikała ona częściowo z typowej dla marki praktyczności, a częściowo z braku doświadczenia w budowaniu tego typu samochodów.
Druga generacja dużego Volkswagena została pozbawiona wielu elementów, które miał poprzednik. Możemy mówić tu jednak o wyjściu z wieku dziecięcego i przejściu w etap dojrzałej konstrukcji.
Nowy Touareg mimo przyjemnej dla oka linii nadwozia nadal nie wyróżnia się zbytnio z tłumu. Daleko mu do ponętnej linii Infiniti FX czy eleganckiego szyku Lexusa RX. Niemniej całość wygląda po prostu schludnie i mimo wspólnych dla modeli tej marki detali nie kojarzy się z popularnym Golfem czy Passatem.
Również wnętrze wygląda zupełnie inaczej niż w innych modelach tego producenta. Zrezygnowano z niektórych siermiężnych elementów typowych dla poprzednika (w wypadku pierwszej generacji chwalono się, że wszystkie elementy auta można obsługiwać nawet w grubych narciarskich rękawiczkach), zastępując je subtelniejszymi i elegantszymi dodatkami. Nie zapomniano również o najnowszych technologiach, wyposażając auto we wszystkie zdobycze nowoczesnej techniki - od zestawu kamer monitorujących przestrzeń wokół nadwozia po system przysłaniania reflektorów pozwalający cały czas jeździć na światłach drogowych bez oślepiania jadących z naprzeciwka. Mimo wszystko liczbę przełączników i przycisków ograniczono jednak do minimum, stertowanie większości funkcji auta powierzając wielkiemu dotykowemu ekranowi.
Projektanci w obecnej generacji auta zrezygnowali z montowanego seryjnie reduktora, pozostawiając jedynie elektronicznie sterowany tryb jazdy terenowej, którego pewnie i tak większość nabywców tego samochodu nigdy nie użyje. Zamiast martwić się o funkcje, z których korzystają jedynie jednostki, zdecydowano się dopracować to, co najważniejsze, czyli zachowanie pojazdu na asfalcie. Wyszło to naprawdę dobrze i spokojnie można powiedzieć, że samochód ten prowadzi się jak typowa limuzyna, oferując przy tym porównywalny, jeśli nie lepszy komfort jazdy.
Za dodatek zupełnie niepotrzebny uważam pneumatyczne zawieszenie, w jakie wyposażony był testowany przeze mnie egzemplarz. Dodatkowy prześwit raczej nie przydaje się często, a w innym niż środkowe położeniu auto staje się nieprzyjemnie twarde. W praktyce funkcja ta przydaje się jedynie podczas bardzo szybkiej jazdy, kiedy to opuszczając nadwozie, można zmniejszyć opór aerodynamiczny i nieco obniżyć spalanie.
To ostatnie wcale nie wygląda tak źle, a wszystko dzięki zupełnie nowej, ośmiostopniowej skrzyni biegów. Sprawia ona, że nawet przy autostradowych prędkościach silnik pracuje na dosyć niskich obrotach, nie zdradzając nadmiernego apetytu na paliwo. W trasie raczej nietrudno zejść w okolice 7-8 litrów, a w mieście na pokładowym komputerze nie powinien pojawić się wynik większy niż 12-13 litrów.
Mimo katalogowych 7,8 s do 100 km/h dynamika 240-konnego turbodiesla raczej nie powala. Nieco ponad 2 t masy własnej robią swoje i choć w zasadzie nie ma na co narzekać, to do wyprzedzania trzeba zabierać się z rozwagą. W tym miejscu po prostu muszę wspomnieć o teoretycznie bliźniaczym Porsche Cayenne, które dysponując identycznym napędem, jest znacznie bardziej skłonne do dynamicznej jazdy (patrz nasz test tutaj). Aby tylko wymienić różnice między tymi autami, trzeba by poświęcić na to osobny artykuł, który z pewnością nie wpłynąłby pozytywnie na ego właścicieli Volkswagena. Nie oto w tym jednak chodzi. Touareg to samochód przeznaczony dla osób, które wiedzą, czego chcą. Nie jest to bowiem SUV na pokaz, ale bardzo solidnie wykonany, przestronny i przyjemny pojazd dla tych, którzy ten gatunek aut wybierają świadomie, a nie ze względu na obowiązującą modę.
Cena rozpoczynająca się od 213 tys. zł za samochód z silnikiem 3,0 TDI jest tu tylko dodatkową zachętą, aby poważnie rozważyć zakup tego samochodu.
02:14 [17.07.2011]
Gość03:46 [17.07.2011]
Gość07:54 [17.07.2011]
Gość11:10 [17.07.2011]
Gość23:28 [17.07.2011]
Gość14:13 [18.07.2011]
Gość15:22 [20.07.2011]
Gość16:32 [20.07.2011]
Gość18:59 [20.07.2011]
Gość00:12 [21.07.2011]
Gość