Bogdan Dobosz [24.01.2009]
Wszystkie auta prezydentów USA
Od Mac Kinleya do Obamy.
Pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który okazjonalnie zaczął używać samochodu, był William Mac Kinley. Jednak pierwsze auto państwowe kupiono za prezydentury Theodora Roosvelta. Miał to być znany przede wszystkim z wdrażania napędu parowego samochód Stanley Steamer. Jak widać, początki były ekologiczne. Ale już oficjalnie jako pierwszy w garażu Białego Domu pojawił się Cadillac model G, za prezydentury Williama Tafta (1909-13). To właśnie Cadillac rozpoczął i na chwilę obecną kończy związaną z prezydentami USA historię motoryzacji.
Po raz pierwszy prezydent pokazał się w samochodzie na paradzie ulicznej w roku 1919 na ulicach Bostonu. Woodrow Wilson (1913-21) jechał wówczas autem Arrows Series 51. Wilson był pierwszym prezydentem, który rozwinął w sobie zamiłowanie do samochodów. Kiedy już opuścił Biały Dom, dostał w prezencie od byłych współpracowników w 1923 r. Rolls-Royce’a Silver Ghost. Warren Harding (1921-23) korzystał z Packarda Twin Six. Odbył w nim pierwszą paradę samochodową w czasie uroczystości zaprzysiężenia.
W 1928 r. znowu pojawia się Cadillac. Za prezydentury Calvina Coolidge'a (1923-29) kupiono także Lincolna Model L. Te dwie marki staną się głównymi konkurentami w walce o tytuł oficjalnego dostawcy Białego Domu. Za Herberta Hoovera (1929-33) do listy aut prezydenckich dołącza Cadillac V16.
W 1933 r. dochodzi w Miami do zamachu na prezydenta elekta Franklina D. Roosevelta. Zamachowcem okazuje się ofiara wielkiego kryzysu, włoski emigrant Giuseppe Zangara. Roosevelt wychodzi bez szwanku, ale ginie wówczas burmistrz Chicago Anton Cermak. Samochodami prezydenckimi zainteresowały się wtedy służby specjalne. Pojawiło się pierwsze zamówienie na opancerzone auto. W dobie kryzysu nie zdecydowano się na osobne zamówienie, ale znaleziono taki wóz na parkingu... ministerstwa skarbu. Był to Cadillac V16 zarekwirowany gangsterowi Alowi Capone. Roosevelt jeździł nim do 1938 r. Później kupiono prezydentowi dwa Cadillaki, które nazwano Queen Mary i Queen Elisabeth. Na owe czasy był to szczyt techniki. Auta nie tylko opancerzono, ale wyposażono np. w radia samochodowe; pozostawały w Białym Domu aż do roku 1968.
Prezydentura Roosevelta kojarzona jest jednak z Lincolnem V12 Sunshine Special, który kupiono w roku 1939. Jeździł on jako prezydencka limuzyna do roku 1950. Obecnie samochód znajduje się w Muzeum Forda.
Po drugiej wojnie światowej prezydenckie auta spełniały dodatkowo funkcje propagandowe. Podczas wizyt zagranicznych przypominały wszystkim o dynamizmie i zaawansowaniu amerykańskiej gospodarki. Amerykanów zaczęli wkrótce naśladować także inni. Rosjanie wozili po świecie swoje Czajki i Ziły, produkcję prestiżowych limuzyn rozpoczęli nawet Chińczycy. W USA po Sunshine Special pojawił się w roku 1950 prezydencki Lincoln wyprodukowany na bazie modelu Cosmopolitan. Truman przekazał go w spadku Eisenhowerowi (1953-61), a auto doczekało jeszcze prezydentury Johna F. Kennedy'ego. Eisenhower, który był kolejnym pasjonatem motoryzacji w Białym Domu, wzbogacił jego park samochodowy o kabriolet Cadillaca Eldorado i Fletwooda 75 (rocznik 59').
Kennedy zginął 22 listopada 1963 r. w Dallas, jadąc odkrytym kabrioletem Lincolnem Continentalem. Doszło tu do pewnego zbiegu okoliczności. W samochodach z tamtych czasów stosowano już dla ochrony wykonane z pleksi osłony. Klimatyzacja w odkrytym samochodzie działała jednak zbyt słabo dla pasażerów z tylnych siedzeń, więc z osłon zrezygnowano. Samochód, którym jechał prezydent, był opancerzony przez firmę Hess&Einhard. Niewiele to jednak pomogło. Od tego czasu zrezygnowano z kabrioletów, a nowe Lincolny otrzymały dodatkowe zabezpieczenia, nowe systemy komunikacji i... lepszą klimatyzację. Korzystali z nich jeszcze prezydenci Lyndon Johnson (1963-69) i Richard Nixon (1969-74). Nixon miał Lincolna Continentala z 1969 r., przerobionego przez firmę Lehman Peterson z Chicago. Kolejny samochód tej marki z roku 1972 służył także Geraldowi Fordowi.
Ronald Reagan zniósł monopol Lincolna. Na swój użytek wybrał Cadillaca Fleetwood. Auto znajduje się obecnie w Muzeum Reagana w Simi Valley w Kalifornii.
Autem George'a Busha seniora stał się znowu Lincoln, model Town Car. Był to ostatni samochód, którego przeróbki zlecono firmie zewnętrznej. Kolejne auta były już dostosowywane do prezydenckich potrzeb od początku do końca przez głównego producenta. Town Car można obejrzeć w Muzeum Busha w Teksasie.
Demokrata Bill Clinton (1993-2001) zrezygnował z Lincolna i od jego kadencji zaczynają się czasy, kiedy to prezydentów USA wozi Cadillac One. Auto zyskało dodatkowe zabezpieczenia, pojawiło się nowe opancerzenie. Fleetwood Clintona był od "a" do "z" skonstruowany przez General Motors. Ze względów bezpieczeństwa zniknął także otwierany dach. Mechanika pochodziła z Chevroleta pick-upa C2500 Heavy Duty. Po 8 latach służby samochód Clintona trafił do jego muzeum w Little Rock w Arkansas. Jest to ostatnie z prezydenckich aut udostępnione publiczności. Wszystkie kolejne modele i ich konstrukcje nadal są objęte tajemnicą państwową, co może świadczyć o tym, że zastosowane tam rozwiązania są używane do dziś dnia.
George W. Bush (2001-09) pozostał przy Cadillacu. Jeździł modelami Deville (2001) i DTS (2005). Niektórzy krytykowali go za gust i wybór bordowej tapicerki (jego ojciec wolał błękit).
Obama ma zupełnie nowe auto. Większość informacji o nim to spekulacje. Szyby mają podobno 5 cm grubości, hermetyczna kabina jest odporna na atak chemiczny, a nawet upadek meteorytu. Potężne limuzyny Obamy mogliśmy oglądać podczas uroczystości inauguracyjnych 20 stycznia 2009 r. w Waszyngtonie. Nie wiadomo, jaki kolor tapicerki wybrał, ale stawiałbym, że dla kontrastu jest to biała skóra.