PB95 5,29
PB98 5,59
ON 5,19
LPG 2,63
01 stycznia 2009 01:00

Zakaz zatrzymywania się

Kiedy szukamy miejsca do zaparkowania lub choćby do wysadzenia pasażera, nie sposób go nie przekląć.



Treść znaku jest dość prosta. Obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania, ale uwaga: w wypadku drogi dwukierunkowej musi to być skrzyżowanie z jej prawą stroną; droga dochodząca tylko z lewej strony nie odwołuje znaku.



Zakazowi zatrzymywania się towarzyszą często różne tabliczki. Są wśród nich np. strzałki. Skierowana w górę oznacza początek zakazu, podwójna jest jego kontynuacją (stawia się ją najczęściej za skrzyżowaniem, które normalnie anulowałoby zakaz). Strzałka w dół to koniec strefy zakazu. Można jeszcze czasami znaleźć podwójną strzałkę poziomą, która informuje o tym, że zakaz dotyczy obydwu stron placu.



Kiedy jedziemy ulicą ze znakiem zakazu zatrzymywania się, często kusi nas np. szeroki chodnik. Aby móc bez przeszkód skorzystać z tej okazji, pod znakiem musi być umieszczona tabliczka: "Nie dotyczy chodnika". Dobrze jest pamiętać, że nawet jeśli chcemy zatrzymać się tyko na chwilę, żeby np. wysadzić pasażera, musimy wjechać na chodnik całym samochodem. Czasami do postoju lub zatrzymania, mimo że widzimy znak zakazu, kuszą nas jakieś niezagospodarowane przyległości drogi, które nie wydają się ani chodnikiem, ani częścią ulicy. Nie warto dać się zwieść... Definicja drogi obejmuje wydzielony pas terenu składający się z jezdni wraz ze wszystkimi przyległościami (drogi dla rowerów, pieszych etc.).





Tabliczki informacyjne towarzyszące znakom zakazującym zatrzymywania się są dość ważne i mogą wprowadzać rozmaite wyjątki, np. wyznaczają dni lub godziny obowiązywania zakazu, określają wyjątki dla zaopatrzenia, specjalnych pojazdów, mieszkańców osiedla, chorych...



Szukając miejsca do zaparkowania, możemy nagle dostrzec taką możliwość po drugiej stronie ulicy. Znak zakazu obowiązuje bowiem tylko po tej stronie, na której jest postawiony (dotyczy to także ulicy jednokierunkowej). Z takiej okazji możemy skorzystać, ale pod pewnymi warunkami. Musimy wiedzieć, czy po drugiej stronie ulicy także nie ma zakazu, powinno to mieć miejsce w terenie zabudowanym i na jezdni o małym ruchu.





Złamanie zakazu zatrzymywania się może nas kosztować 100 i 1 punkt karny. Przy okazji trzeba wspomnieć, że zatrzymanie wyklucza nie tylko ustawiony znak, ale i kilka innych przepisów. Jeśli urządzimy sobie postój w odległości poniżej 10 m od przejścia dla pieszych lub skrzyżowania, przejazdu kolejowego czy tramwajowego, możemy dostać mandat w wysokości 300 . Odległości 15 m wymaga tabliczka lub słupek informujące o przystanku autobusowym (100 ). Zatrzymanie się w tunelu, na moście czy wiadukcie kosztuje 200 . Jeśli parkujemy wzdłuż linii ciągłej, zmuszając inne pojazdy do jej najeżdżania, może to nas kosztować 100 . Tyle samo zapłacimy za naruszenie dopuszczalności zatrzymania się na poboczu, drodze dla rowerów, a nawet za takie zatrzymanie się, które utrudni dostęp do prawidłowo zaparkowanego auta obok. Parkując na chodniku, trzeba pamiętać, że musi mieć on ponad 1,5 m szerokości, a zaparkowane auto nie może utrudniać ruchu pieszym. Dopuszczalne jest też parkowanie na chodniku dwoma kołami jednego boku lub przednią osią, jednak i tu trzeba zwrócić uwagę, czy nie tamujemy ruchu pojazdów na drodze. W razie wątpliwości najlepiej poszukać parkingu.
policja bezpieczeństwo

50Komentarze

Gość 13 maja 2014 20:13
0 0 0
Wzdłuż mojego bloku jest ślepa uliczka z jednym chodnikiem i postawiono znak zakazu,śmieszne bo jak robimy remonty lub chcemy coś wywieźć z domu lub przywieźć ciężkiego to nie możemy stanąć bo sąsiad zaraz dzwoni na policję a sam jako niepełnosprawny choć chodzi normalnie stawia samochód ,bo on zalatwil ten znak,czy tak powinno być.
kaczor59 13 maja 2014 19:54
0 0 0
a co jeśli pod znakiem b-36 jest znak d-20 lub znak z pasami jezdni znak raczej informacyjny
Gość 13 maja 2014 19:51
1 2 1
Straż wiejska powinna mieć logo zakazu zatrzymania, bo tylko tyle potrafią darmozjady robić, zakuwać auta w te swoje obroże, ale cóż oczekiwać od od niedołęgi żeby bezpieczeństwa na osiedlu pilnowała. To jest zgraja hien stworzona przez urząd miasta do zgarniania mandatów za pierdoły. Nie dostali się do policji to się pozbierała zgraja nieudaczników, zbierać plony miejskiego burdelu i chaosu.
Gość 13 maja 2014 19:26
0 0 0
Z tego co wiem (a wiem) 1,5 metra ma mieć nie chodnik tylko po zaparkowaniu na chodniku wolna pozostała przestrzeń nie może być mniejsza niż 1,5m. Poza tym artykuł całkiem ciekawy.
Gość 13 maja 2014 19:16
0 0 0
PRD wyrażnie mówią,że: Art.47 (Zatrzymanie i postój na chodniku) 1.Dop.się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi poj.sam. o dmc nieprzekraczającej 2.5t pod warunkiem,że: a)na danym odcinku jezdni NIE OBOWIĄZUJE ZAKAZ ZATRZYMYWANIA LUB POSTOJU; b)szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka,że NIE UTRUDNI IM RUCHU i jest nie mniejsza niż 1,5m; c)poj.umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu poj.na jezdni. Dopuszcza się,przy zachowaniu warunku określonych w ust.1 pkt b) zatrzymania lub postoju poj.na chodniku przy krawędzi jezdni całego sam.osobowego,motocykla,motoroweru lub roweru. Inny pojazd o dmc nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku TYLKO w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi.
Gość 13 maja 2014 19:16
0 0 0
LUDZIE POCZYTAJCIE SOBIE TYLKO ZE ZROZUMIENIEM PRAWO O RUCHU DROGOWYM I ROZPORZĄDZENIE W SPR.ZNAKÓW I SYGNAŁÓW DROGOWYCH ZANIM ZACZNIECIE SIĘ WYPOWIADAĆ I WPROWADZAĆ W BŁĄD INNYCH
Gość 13 maja 2014 19:12
0 0 0
mam poloneza i jade was jak stado baranof!
gość 13 maja 2014 18:39
0 0 0
no no
gość 13 maja 2014 18:38
0 0 0
No trzeba patrzeć gdzie się staje
gość 13 maja 2014 18:35
0 0 0
"Parkując na chodniku, trzeba pamiętać, że musi mieć on ponad 1,5 m szerokości, a zaparkowane auto nie może utrudniać ruchu pieszym."A mnie uczyli, że 1,5 m powinno pozostać wolne dla pieszych, ale może ja z innego świata? :)
gość 13 maja 2014 18:27
0 0 0
CześćJesteście miłosnikami sieci MOVAto poniżej coś dla Was284425065823284427067150284426922129284425636645284437896112284423994659284434034058284437759037kody są ważne do 23.03.2009r.
gość 13 maja 2014 18:17
0 0 0
Nareszcie artukuł wart uwagi o przeczytania. Oby więcej tego typu artykułów ... moim zdaniem wartobyłoby omówić w podobny sposób znak B-25 (zakaz wyprzedzania) jest to niby dość prosty znak a jednak wielu kierowców nie wie czy w tym przypadku wolno wyprzedzać dany pojazd.
gość2 13 maja 2014 18:13
0 0 0
proste, jest ZA DUZO ZNAKOW, zamiast skoncentrowac sie na drodze, to trzeba ciagle patrzyc jaki znak i wiedziec co oznacza, a jest ich troche. Tu w USA jak zdawalem na prawdko to byla tylko jedna strona znakow, a jak zobaczylem ile jest znakow w Polskiej drogowsce to jest wiecej niz cala ksiazeka co ja sie uczylem na prawko w USA, szok.
gość 13 maja 2014 18:13
0 0 0
W tekscie są pewne nieścisłości. Otóż autor używa pojecia "zatrzymanie się" i "postój" na przemian, co najmniej jakby oba były równoznaczne. A NIE są.Ten znak (na obrazku)to "Zakaz postoju i zatrzymywania się"Jest jeszcze znak "zakaz postoju" która zezwala TYLKO NA ZATRZYMANIE POJAZDU.Zatrzymanie auta trwa do jednej minuty (czyli mozna nie wyłączać silnika), zaś postój trwa więcej niż minutę.
gość 13 maja 2014 18:13
0 0 0
p.s. poprawka: oczywiście pojecie "zatrzymanie się" zawiera się w pojeciu "postój" dlatego można używać tylko stwierdzenia "zakaz zatrzymywania się", tak jak opisano w artkulea zakaz postoju to znak poniżej:
Poprzednia Następna 1 2 3