Test: Ford Kuga vs Volkswagen Tiguan

Który lepszy?

Silnik: 2,0 TDCI I 2,0 TDI

Moc: 163 KM I 177 KM

Moment obrotowy: 340 Nm I 350 Nm

Przyspieszenie od 0 do 100km/h: 9,9 s. I 8,9 s.

Prędkość maksymalna: 192 km/h I 201 km/h

Cena: 129 tys. zł I 121 tys. zł

Śr. spalanie (miasto): 8,5 l/100 km I 7,7 l/100 km

Śr. spalanie (trasa): 5,8 l/100 km I 5,5 l/100 km

Pojemność bagażnika: 360 litrów I 470 litrów

Najważniejsi konkurenci: Skoda Yeti, Honda CRV, Toyota RAV4, Mitsubishi Outlander

Więcej

Ford Kuga  I  Volkswagen Tiguan

Kompaktowe SUV-y to segment, który już od kilku lat cieszy się sporą popularnością w naszym kraju. Rynek wydaje się zdominowany przez producentów japońskich. Toyota RAV4, Honda CR-V czy Mitsubishi Outlander to samochody, które już ugruntowały swoją pozycję. Europejscy producenci dosyć późno zorientowali się, że posiadanie swojej propozycji w tej kategorii może się opłacać, ale szybko nadrabiają stracony czas.

Przed szczególnie trudnym zadaniem stanął Ford, który w przeciwieństwie do Volkswagena od kilkunastu lat nie miał w europejskiej ofercie osobowego auta z napędem 4x4 (sprzedawany krótko Explorer się nie liczy, bo przywożono go z USA). Obydwaj producenci wyszli jednak ze słusznego założenia, że terenowy ma być tylko image, a całą architekturę auta należy oprzeć na schematach typowych dla miejskich kompaktów.

Z zewnątrz samochody kuszą więc nawiązującą do dużych SUV-ów sylwetką. Wysoko wycięte błotniki oraz nakładki z matowego plastiku dodają obydwu samochodom terenowego sznytu i mimo że pojazdy te mają detale typowe dla innych modeli z tej samej "stajni", to mogą wyróżniać się w tłumie. Wyraźnie widać jednak, że każdy z producentów poszedł w zupełnie inną stronę, jeśli chodzi o ogólną stylistykę auta. Kuga z podwójną końcówką układu wydechowego, licznymi wlotami powietrza oraz lusterkami montowanymi na drzwiach, a nie na słupkach sprawia wrażenie bardziej sportowej. Volkswagen stawia natomiast na elegancję i stonowane detale.

Podobnie sprawa wygląda we wnętrzach obydwu samochodów: w Fordzie znajdziemy kilka różnych rodzajów plastiku, liczne kolorowe wstawki i dodatki. W Volkswagenie jest spokojniej, a jedyną ekstrawagancją ze strony projektantów było zastosowanie okrągłych kratek nawiewów (notabene przeniesionych z Golfa Plus).

Przestrzeń dla pasażerów w obydwu autach jest podobna. Z przodu jest luźno i komfortowo, a fotele zapewniają ogromny zakres regulacji, pozwalający na zajęcie pozycji zarówno miłośnikom siedzenia na ziemi, jak i tym wolącym barowe stołki.

Z tyłu minimalnie wygodniej i luźniej siedzi się w Kudze. W obydwu autach bez problemu możemy jednak wybrać się na rodzinną wycieczkę, podróżując w czwórkę, a nawet w piątkę.

Pod względem pojemności bagażnika Tiguan bije Kugę aż o 110 l. 360 l pojemności bagażowej Forda wypada blado przy 470 Volkswagena. Kuga może pochwalić się jednak dzieloną klapą bagażnika (otwierać można całość lub tylko fragment z szybą), która pozwala łatwiej upchnąć rzeczy z tyłu. Oczywiście warto pamiętać, że są to wartości mierzone do linii okien. Po wyjęciu rolet w bagażnikach obydwu aut można zmieścić naprawdę imponującą liczbę klamotów, co daje im znaczącą przewagę na typowymi samochodami kompaktowymi.

Tym, czym europejskie małe SUV-y błyszczą na tle konkurencji, bez wątpienia jest prowadzenie. Obydwa auta zawieszono dosyć sztywno, dzięki czemu jazda po bocznych i wyboistych drogach wcale nie jest ich żywiołem. Oczywiście dzięki większemu niż w typowych autach skokowi zawieszeń możemy spokojnie jeździć po dziurach, ale tak czy siak będzie to wymagało od nas znacznego zredukowania prędkości. Zwalniać nie musimy za to na zakrętach. Zarówno Kuga, jak i Tiguan rewelacyjnie trzymają się drogi i pozwalają kierowcom na odrobinę szaleństwa dodatkowo podsycanego przez dodający pewności siebie napęd 4x4.

Żadnym z tych samochodów nie odważyłbym się wjechać w teren trudniejszy niż polna droga, ale napęd na obie osie z pewnością sprawdzi się podczas zimowych manewrów parkingowych, ciągnięcia rozmaitych przyczep czy podczas innych mniej wymagających zadań.

Raczej oczywistym wyborem do tego typu aut jest silnik Diesla. Zarówno Kuga, jak i Tiguan stawiają nas przed trudnymi decyzjami. W obydwu wypadkach mamy dwulitrowe diesle w dwóch wariantach mocy. Tiguana można zamówić z motorem o mocy 140 lub 170 KM, a Kugę - 136 lub 163 KM. Śmiesznie wygląda sprawa skrzyń biegów: producenci oprócz tradycyjnego "manuala" do obydwu aut oferują nowoczesne dwusprzęgłowe automaty. Przy czym Ford sprzedaje skrzynię PowerShift tylko w mocniejszej wersji Kugi, a Volkswagen pozwala zamówić DSG tylko do słabszego Tiguana.

Do testów zabraliśmy auta w najmocniejszych wersjach, więc niestety w Tiguanie biegi trzeba było zmieniać samemu. Nie było to jednak dużym dyskomfortem, bo lewarek dźwigni pracuje świetnie, a przełożenia dobrano tak, aby nie trzeba było ich często zmieniać. Poza tym silnik Tiguana dysponuje 350 Nm momentu obrotowego dostępnego od około 1700 obr./min.

Kuga może pochwalić się również niezłymi 340 Nm momentu obrotowego, jednak w jej wypadku dostępny jest on nieco wyżej - od około 2000 obr./min, co przekłada się na nieco powolniejsze "zbieranie się" z niskich obrotów. Po rozkręceniu się silnik Forda cięgnie jednak dłużej i lubi wyższe obroty.

Liczby mówią jednak same za siebie: Tiguan rozpędza się do 100 km/h w 8,9 s, co jest wynikiem o 1 s lepszym od tego, który uzyskuje wyposażona w szybką skrzynię automatyczną Kuga. Różnica to może niewielka, ale mimo wszystko odczuwalna na drodze.

Jeśli chodzi o skrzynię PowerShift, to niestety nie pracuje ona tak perfekcyjnie jak DSG. Czasem zdarza jej się zmienić bieg zbyt gwałtownie, a czasem nie redukować tak mocno, jakbyśmy sobie tego życzyli. Są to co prawda drobne potknięcia, które producent zapewne zniweluje za jakiś czas aktualizacją oprogramowania, jednak wyraźnie widać, że Ford dopiero zaczyna swoją przygodę z dwusprzęgłowymi automatami. Z drugiej strony PowerShift w codziennej eksploatacji i tak działa o niebo lepiej niż jakikolwiek tradycyjny automat (w tej klasie aut), a przeciętny użytkownik nieużywający cały czas pełnego potencjału silnika z pewnością nie zauważy tych wad i będzie mógł się delektować wygodniejszą jazdą w mieście.

Spalanie w wypadku obydwu testowanych samochodów kształtowało się podobnie. Tiguan z manualną skrzynią palił minimalnie mniej od Kugi, ale były to różnice sięgające góra 0,5 l na 100 km. W trasie bez większych problemów można zejść do okolic 6,5 l na 100 km, a w mieście trzeba się liczyć z apetytem na paliwo minimum 8 l na 100 km. Biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z dosyć dużymi i mocnymi samochodami, takie wartości są całkowicie normalne.

Jeśli spojrzymy do cenników, okaże się, że zarówno mocniejszego Tiguana, jak i Kugę z manualnymi skrzyniami biegów możemy kupić za sumę równą 120 tys. . Każda z firm prezentuje jednak nieco inną politykę, jeśli chodzi o wyposażenie. Ford w swoich standardowych odmianach (do wyboru mamy tylko dwie: Trend i Titanium) oferuje bardzo bogate wyposażenie, a lista płatnych dodatków obejmuje niezbyt wiele pozycji (skrzynia PowerShift wymaga 9 tys. zł dopłaty). W wypadku Volkswagena mamy do wyboru dwie odmiany stylistyczne: jedną bardziej terenową (oczywiście z wyglądu), a drugą bardziej szosową (tę właśnie mieliśmy). Ich ceny są identyczne jak w Fordzie, jednak wyposażenie jest raczej ubogie, a lista dodatków bardzo długa. Obejmuje ona wiele pozycji, których brak w Fordzie - na przykład system automatycznego parkowania. Ostatecznie jednak cena pasującego nam auta może być znacznie wyższa, niż byśmy się spodziewali.

Który samochód jest więc lepszy? Ostateczna decyzja jest bardzo trudna i wcale nie taka oczywista. Do mnie osobiście bardziej przemawia stylistyka Kugi, jednak to Volkswagen ma lepszy silnik i jest dynamiczniejszy. Ostatecznie o zakupie zadecydowałaby więc cena, ale i tu nie jest łatwo, bo Tiguana można lepiej dopasować do własnych potrzeb, a w Kudze możemy dostać więcej za podobną kwotę. Postanawiam ogłosić więc remis - i to nie czysto kurtuazyjny.

Obydwa samochody są naprawdę wzorowymi przedstawicielami gatunku kompaktowych SUV-ów, a o zakupie któregoś z nich musicie zadecydować już sami. Tak czy siak nie zawiedziecie się.

Emil, łowca radarów: "dobrze mieć wszystko na taśmie"
Pamiętacie Poloneza? 12 lat temu zakończono jego produkcję

Dodaj komentarz

Komentarze

Zgłoś Gość 03.07.2011 02:12
tylko Tiguan! nur VW!
1 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 02:16
Tiguan ma bardziej przyjazną dla oka sylwetkę. Kuga natomiast wygląda jak najeżony kot...irytuje :) Tylko tyle chciałem dodac.
1 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 12:46
z tym spalaniem ....jeździłem Outlanderem i nie udało mi się zejść poniżej 9 litrów a i 14 nie było rzadkością. Może to tak jak z Skodą sąsiada- według niego spala 4,5 litra a jak jedziemy razem to 7. Chyba trzeba będzie się odchudzić;)
0 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 12:54
dokładnie jak mówisz (piszesz) . W "państwowych" firmach nikt nie liczy się ze spalaniem , z kilometrami . z ergonomiczną jazdą , z oszczędzaniem . Normy zużycia paliwa są zawyżane , a oszczędności są tankowane do prywatnych baków , lub sprzedawane na stacjach benzynowych ich pracownikom , którzy odsprzedają dalej, np. policjantom do priv aut , np . w Będzinie .
0 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 13:36
wziąłbym VW, może troche brzydszy jest z zewnątrz, ale ładniejszy jest w środku
1 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 14:46
nigdy nic od koncernu VW Ag, mam audi z silnikiem TSI , po kilku awariach został wymieniony na nowy , w którym po 11 tysiącach padł tłok...............
0 | 1
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 15:47
standardowo artykuł zaczyna się od kłamstwa/błędu, już w drugim akapicie. Mianowicie "Ford(...)nigdy nie miał w europejskiej ofercie osobowego auta z napędem 4x4", bo oczywiście escort 4x4 to nie był model forda(a z napędem na cztery koła występował w czterech wersjach nawet, 1.6, xr3i, rs2000 i rs cosworth), jeszcze wcześniej była sierra 4x4 i scorpio 4x4, aż szkoda wspominać o rs200...
0 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 16:17
w końcu jakiś porządny artykuł. oby takich więcej. porównania wymiatają :D
0 | 1
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 17:35
Ciekawe ile dostali wersji tiguana do przetestowania. Opisują świetną skrzynię DSG natomiast na zdjęciu widać manualną.
0 | 0
Odpowiedz |
Zgłoś Gość 03.07.2011 19:56
Jeżdżę Kugą od 7-miu miesięcy i po prostu sama frajda. Silnik pracuje znacznie ciszej niż w szwabskim pancerWagonie. Teoretyzujcie sobie dalej "znawcy" komputerowi co jest lepsze, a ja jadę dalej...
0 | 1
Odpowiedz |