PB95 5,14
PB98 5,44
ON 5,09
LPG 2,59
03 grudnia 2007 01:00

Idealne samochody dla kobiet

Niełatwo jest wybrać odpowiedni samochód dla żony.

Większość kobiet chce jeździć małym samochodem, ponieważ łatwiej go zaparkować. Paradoksalnie czują się w nim pewniej niż w wielkim pick-upie. Samochód kobiety, to często drugi pojazd w rodzinie, który ma sprawdzać się podczas wypraw na zakupy czy odwożenia dzieci do szkoły. Ma mniejszy bagażnik, mniejszą moc i mniej miejsca niż samochód, którym podróżuje mężczyzna. Prawdą jest, że ten scenariusz występuje obecnie coraz rzadziej, jednak po dziś dzień można go odnaleźć w wielu rodzinach. O tym, jak bardzo różnią się samochody dla kobiet zaprojektowane przez mężczyzn od samochodów dla kobiet zaprojektowanych przez kobiety, świadczy chociażby pokazany na zdjęciu projekt Volvo YCC (więcej o projekcie możecie przeczytać tutaj).



A właściwie dlaczego kobieta nie może jeździć dużym kombi, SUV-em, luksusowym sedanem czy sportowym i paliwożernym "hot hatchem"? Oczywiście coraz częściej właśnie tak się dzieje. Poszczególne modele typowo męskich samochodów nie są już zarezerwowane wyłącznie dla panów - widok kobiety w Range Roverze, Lancerze Evo IX czy Porsche 911 nikogo chyba nie dziwi. Dzisiaj poszukamy samochodów zarówno dla kobiet, które nie chcą mieć kłopotów z parkowaniem, jak i dla pań oczekujących od auta czegoś więcej niż tylko tego, żeby było dobrym wózkiem na zakupy. Obejrzymy oferty, których ceny wahają się od 10 tys. zł do 30 tys. zł.

1. Na początek jeden z lepiej sprzedających się - zarówno w Europie, jak i w Polsce - "maluchów". Fiat Panda to wyjątkowo udany i bezawaryjny samochód. Powstaje w fabryce Fiata w Tychach. Wersja z silnikiem 1,1 zapewne nie dostarczy wielu emocji podczas jazdy, ale jest wystarczająco dynamiczna. Obecność tylnych drzwi ułatwia mocowanie fotelików dla dzieci na tylnej kanapie, a bagażnik jest idealny na zakupy (wózek jednak już się tu nie zmieści).



Panda uzyskała 3 gwiazdki w testach Euro NCAP w 2004 roku. Prezentowany egzemplarz pochodzi właśnie sprzed 3 lat. Jego zaletą jest niewielki przebieg i chyba właśnie dlatego za samochód trzeba zapłacić aż 16,9 tys. zł.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/4013/fiat-panda/

2. Kolejna propozycja to Suzuki Samurai, czyli auto dla pań, które lubią jazdę na skróty, a krawężnik, chodnik czy pas zieleni traktują jak część drogi. Samurai pozwoli im także wyszaleć się w prawdziwym terenie. Jest to jeden z najlepszych samochodów do off-roadu na świecie. Dzięki niewielkim rozmiarom i niedużej masie potrafi wyjechać z największego bagna. Mimo że Samuraia nie prowadzi się najłatwiej, to dzięki wspomaganiu kierownicy powinien dobrze zachowywać się w mieście. Dodatkowym atutem Samuraia jest to, że kierowca siedzi w nim dość wysoko, co ułatwia ocenę sytuacji na drodze, a przy tym daje uczucie pewności. 13-letni samochód kosztuje 11,5 tys. zł i uchodzi za bezawaryjny i tani w eksploatacji - oczywiście, jeśli nie liczymy kosztów paliwa, bo benzynowy silnik potrzebuje średnio około 10 l na 100 km.



Warto wspomnieć również o bezpieczeństwie tego samochodu. Wprawdzie Euro NCAP nie przeprowadzało testów zderzeniowych tego modelu, jednak, gdy się patrzy na proporcje nadwozia, można przypuszczać, że jest on dosyć wywrotny.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/8066/suzuki-samurai/

3. Rozsądną propozycją dla pań, które często muszą wybierać się poza miasto i pokonywać duże odległości, będzie Opel Astra II kombi z silnikiem Diesla. Pięciodrzwiowe nadwozie i bagażnik sporych rozmiarów sprawiają, że może to być samochód dla całej rodziny. Egzemplarz pochodzący z 2004 roku wygląda na zadbany, a jego przebieg deklarowany przez sprzedającego jest niewielki. Stąd też pewnie dosyć wysoka cena (30,9 tys. zł), ale już na pierwszy rzut oka widać, że warto za niego tyle zapłacić - tym bardziej, że Astra jest dobrze wyposażona.



Oczywiście silnik o mocy 75 KM jest stworzony z myślą o ekonomicznej, a nie dynamicznej jeździe, o czym należy pamiętać, decydując się na zakup. W 1999 roku przeprowadzono pierwsze testy zderzeniowe Astry II i organizacja Euro NCAP przyznała mu 4 gwiazdki.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/1529/opel-astra-2/

4. Używany Peugeot 107 kosztuje 28,5 tys. zł, czyli niewiele mniej niż nowy egzemplarz z salonu (3,8 tys. zł). Auto ma co prawda przejechanych zaledwie 350 km i wyprodukowano je w 2007 roku, ale można się spodziewać, że za tę samą cenę uda nam się kupić podobny egzemplarz w salonie, dzięki promocjom oferowanym przez dilerów na koniec roku. Niemniej 107 jest jednym z samochodów, nad którym warto się zastanowić, szukając kobiecego auta do miasta. Jest mały, zwrotny i dynamiczny. 3-cylindrowy silnik 1,0 dysponuje mocą 68 KM i jest całkiem oszczędny. Przeszkadzać mogą niedostatki wyposażenia i tandetnie wykończone wnętrze.



Peugeot 107 to bliźniak Toyoty Aygo i Citroena C1. Tylko ten ostatni model poddano testom zderzeniowym. Ich wynik, jak na tę klasę samochodu, trzeba uznać za bardzo dobry, bowiem "maluch" uzyskał 4 gwiazdki.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/8173/peugeot-107-happy/

5. Jak już pisałem, są panie, którym jazda małymi samochodami miejskimi wyjątkowo nie odpowiada. Nie chcą też przemieszczać się krzykliwymi i sportowymi "hot hatchami", które nie zawsze są praktyczne. Niektóre kobiety wolą szukać sportowych doznań w aucie znanym z bezpieczeństwa. Takim właśnie samochodem jest Volvo V40 T4 (model S40/V40 uzyskał w testach Euro NCAP 4 gwiazdki). Przednionapędowe kombi ma 200 KM, całkiem spory przebieg 163 tys. km i pochodzi z 2002 roku. To wyjątkowe auto ciągle dosyć dużo kosztuje - jego właściciel chce za nie 32 tys. zł. Nie jest to jednak wygórowana cena, ponieważ T4 jest najmocniejszą wersją V40.



Niestety Volvo ma kilka poważnych wad, z których warto wymienić dwie - wysokie koszty serwisowania i paliwożerność doładowanego silnika. Ten samochód to świetne rozwiązanie dla kobiet, które nie chcą czuć się na drodze jak zwykłe gospodynie domowe.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/1442/volvo-v40/

6. Toyota Yaris - klasyka miejskich samochodów. To chyba jedna z najrozsądniejszych propozycji dla tych pań, które szukają typowo miejskiego samochodu. Niewielki, ale wystarczający na zakupy bagażnik, dynamiczny i oszczędny silnik 1,3, dosyć małe nadwozie i przestronne wnętrze, a przy tym wszystkim bezpieczeństwo na wysokim poziomie (4 gwiazdki Euro NCAP). Yaris jest też znany z zajmowania wysokiego miejsca w rankingach bezawaryjności.



Cena 22,5 tys. zł za samochód z 2003 roku nie jest szczególnie atrakcyjna. Świadczy ona jednak o tym, że Yarisy bardzo wolno tracą na wartości, a to jest przecież ich zaletą. Mimo wysokich cen, są to pojazdy bardzo często poszukiwane na rynku wtórnym. Analizując niewielki przebieg prezentowanego modelu, można się domyślać, że Yaris ten pełnił funkcję drugiego auta w rodzinie.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/7292/toyota-yaris/

7. Na koniec przedstawimy coś wyjątkowo niepraktycznego - Fiata Barchettę. Ostatnie miejsca rankingów bezawaryjności, problemy z nieszczelnym dachem, płyta podłogowa od Fiata Punto 2. Barchetta nie została poddana testom Euro NCAP, ale Punto, na którego bazie powstała Barchetta, otrzymało zaledwie 2 gwiazdki. Racjonaliści z trudem dopatrzą się w tym samochodzie zalet. Z pewnością nie został on stworzony z myślą o polskim klimacie. Dwudrzwiowie i dwuosobowe nadwozie zapewne nie będzie nadawało się do transportu więcej niż jednego dziecka.



Barchetta posiada jednak pewne zalety i jedną z nich jest bardzo udana charakterystyczna sylwetka. Przy tym rozmiary pojazdu na pewno nie będą utrudniały parkowania. Silnik 1.8 o mocy 130 KM, znany także z Punto HGT, wystarcza do sprawnego poruszania się w mieście i poza nim. Panie lubią dobrze się prezentować, a kosztująca zaledwie 11,5 tys. zł Barchetta z pewnością im to umożliwi.

http://www.najauto.pl/ogloszenie/5728/fiat-barchetta/
panda yaris aygo volvo s40 porsche 911 kombi peugeot fiat suzuki samurai lancer evo citroen porsche volvo v40 punto barchetta fiat punto astra opel s40 911 range rover 107 c1 suv opel a volvo ycc ycc ranking suzuki samurai toyota fiat panda fiat barchetta

30Komentarze

malena 08 września 2014 11:49
0 0 0
ryjówkarz wszystkie te auta są ochydne oprócz suzuki volvo i barchetty:/.Stara yaris jeszcze ujdzie,ale ta nowa jest też obrzydliwa,chociaż w środku bardzo fajnie:)
Co to znaczy "obrzydliwa"? chyba nie wygląd jest najważniejszy tylko komfort jazdy, bezpieczeństwo i czy samochód jest ekonomiczny. Ja na ten przykład jeżdżę yariską od dawna, i nawet po tych kilku dobrych latach spełnia ona wszystkie moje wymagania, a do tego uważam, że wygląd też ma niczego sobie. Pozdrawiam :)
Gość 13 maja 2014 19:43
0 0 0
astra 2004 30.900zł. za co?
Ryszard51 13 maja 2014 18:41
0 0 0
Od zawsze byłem fanem dużych i bezpiecznych samochodów "legitymujących" się także porządnym znaczkiem. Osobiście zdecydowałem się na Audi Q7 z 4.2 litrowym silnikiem diesla a moja żona śmiga sobie BMW 550i które niedługo zostanie "zluzowane" przez najnowszy, po-liftingowy model Cayenne'a, oczywiście z dieslem bo uważam że 550 koni jak w Turbo S-ie to bzdurda do tego auta. Pozdrawiam
gość 13 maja 2014 17:36
0 0 0
Odwal się z tymi polonezami, cwaniaku!!!
gość 13 maja 2014 17:34
0 0 0
ehh.. zajebala b mnie zona jak bym kupil jej ktorens z tych samochodów . .
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
kupiłem mojej Pani volvo V70 XC.Jest bardzo zadowolona, duże bydle, zrywny i co najważniejsze nie boi się zakopać w śniegu
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
32 tyś zł za Volvo V40 T4 z przebiegniem 163 tys to bardzo wygórowana cena
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
Rzeczywiście propozycje żenujące. Raczej auta z konieczności
Żona 13 maja 2014 17:33
0 0 0
Gdyby mi mąż kupił Pandę to dostałby tak po ryju, że do końca życia by mnie popamiętał - co za frajerskie coś, co bezpodstawnie nazywają samochodem. Wolę swoją starą hondę crx del sol
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
przecież w większości to wraki, moja kobieta ma merca C coupe 230 kompressor 2006 rok i super się prezentuje i jeszcze lepiej jeździ :)
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
głupoty
5,5s_do_30cm 13 maja 2014 17:33
0 0 0
Dla żony... hmm S8, X5, Land Cruiser, S500, Range Rover, Q7 cos z tego :) do miasta akurat :D
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
Nic bardziej mylnego - mini jest super aut dla kobiet i dla pedalow. Nikogo wiecej.
!@ 13 maja 2014 17:33
0 0 0
hehe. W samuraiu pomalowane na czarno felgi od Vitary :D
gość 13 maja 2014 17:33
0 0 0
Ja gdybym miał żonę, to bym jej kupił Poloneza 1.6 GSI :)
Poprzednia Następna 1 2